Moja frustracja sięga zenitu. Dziś kolejny telefon, po kolejnej rozmowie kwalifikacyjnej w sprawie pracy, w czasie której wydawało mi się , że tym razem się uda. Tekst który usłyszałam wprawił mnie w taki paskudny nastrój cytuję : "wybraliśmy kogoś innego, jest Pani tak zdolną i mądrą osobą, że chcielibyśmy prosić aby Pani złożyła aplikację jak ogłosimy kolejny nabór". Pytam się po co mam składać? Albo jestem potrzebna w tej firmie albo nie. Jaką mam gwarancję, że w następnym naborze też nie będzie osoby może mniej zdolnej ale za to takiej którą trzeba zatrudnić. To kolejna firma w której usłyszałam, że mam zbyt duże kwalifikacje. Chyba powinnam pokazywać tylko świadectwo z podstawówki a i to może byłoby za dużo bo byłam "olimpijczykiem" z dużymi sukcesami. Ulżyło mi, jutro będzie lepiej, trzeba myśleć optymistycznie!!!.
A żeby nie było tak zupełnie beznadziejnie pokażę Wam zdjęcie zrobione latem. Widzieliście kiedyś czarną wiewiórkę? Oto ona.
Jaki fajny stwór :D
OdpowiedzUsuńW podstawówce ,,olimpijczykiem,, też byłam ale teraz jakoś mi przeszło...
Jutro będzie lepiej!!
Pozdrawiam Cię czarna wiewióreczko. Teraz to trzeba być szaraczkiem (w przypadku wiewiórki rudzielcem) pasować idealnie, i się nie wyróżniać.
OdpowiedzUsuńojojoj! W moimi pulpicie nawigacyjnym dwa takie żale... aż się boję szukać pracy.
Przynajmniej oddzwonili - większość nie ma nawet odrobiny przyzwoitości i nie oddzwania z informacją (i sa to nawet znane i szacowne instytucje). trzymam kciuki za następną rozmowe
OdpowiedzUsuńSą czarne wiewiórki? A co do pracy to wiesz kurs na wózek widłowy chyba est najbardziej potrzebny w tych czasach, ehhh strasznie mnie to złości ze człowiek studiuje, robi podyplomówki i tysiące kursów a potem się okazuje że za zdolny jest :/
OdpowiedzUsuńzauważ że najczęściej to kobiety za zdolne...wpadłam zobaczyyyyyć coś a tu odrazu temat co mi ciśnienie podnosi
OdpowiedzUsuńNie załamuj się
OdpowiedzUsuńgłowa do góry ,łokcie szeroko i dalej do przodu
a wreszcie znajdziesz dobrą pracę
Życzę Ci tego bardzo mocno
Ja też myślę że nie można się załamywać ,
OdpowiedzUsuńdo przodu w mojej branży uwierz mi też jest BARDZO ciężko :-(
nos do góry pierś do przodu i pokaż im ....
pozdrawiam cieplutko
Samo życie...trzymaj się dzielnie i nie poddawaj,jeszcze im wszystkim pokażesz!Ślę moc uścisków.
OdpowiedzUsuńOjojoj chyba mamy podobny nastrój :/ Na mnie mówią człowiek orkiestra bez pracy... Szkoda, że słońca nie ma od razu byłoby lepiej :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńoj współczucia, ale trzymaj się ciepło i nie poddawaj i olej takich dupków którzy przyjmują gorszy towar
OdpowiedzUsuńDobrze że napisałas o tym na blogu. Dziel sie z nami i swoimi radościami i smutkami. My ci nie pomożemy, ale naprawdę rozumiemy, bo to co sie teraz dzieje na rynku pracy to bandytyzm. Nie masz znajomości, to papiery z wykształceniem wrzuć do pieca- nie wiem czy coś sie zmieni w najbliżej dziesięciolatce- jestem z tobą-pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWalcz i próbuj, sił dużo życzę ... wiem też jak to wygląda, ja poddałam się zbyt wcześnie.
OdpowiedzUsuńBandytyzm to zbyt lekkie określenie tego, co się dzieje na rynku pracy i to nie od dzisiaj.
Dobrze, że mamy gdzie wylać swoje smutki, to jest każdemu potrzebne. Może niedługo będziemy dzielić się Twoją radością? Powodzenia :-)
No to niech żałują, że nie zatrudnili takiej zdolnej osoby jak Ty.
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego życzę :) Pozdrawiam serdecznie :)
Ja mam dokładnie ten sam problem,też szukam pracy. Mam wyższe wykształcenie i nigdzie mnie nie chcą
OdpowiedzUsuń