Obserwatorzy.

wtorek, 11 września 2012

Uśmiechnięta lupa w ubranku.

Nie wiem jak Wy ale ja z wiekiem mam coraz słabszy wzrok.Wprawdzie jeszcze   nawlekam igłę  ale z trudem. Przy robótkach muszę się więc wspomagać okularami, szkłem powiększającym itp. W rozgardiaszu robótkowym trzeba jednak pilnować aby nie porysować  szkła lupy. Uszyłam jej więc polarkowe ubranko z resztek jakie mi pozostały po szyciu bluzy. Mogłam uszyć zwykły pokrowiec ale od czego mam wyobraźnię. W ten sposób najprostszy pokrowiec zamieniłam w uśmiechniętą buźkę. Wystarczyły dwa drewniane koraliki i skrawek płótna. Nawet mąż się uśmiał jak to zobaczył. Wam też się podoba?





W nawiązaniu do wczorajszego wpisu  chcę poinformować, że pan mechanik się nie zjawił  więc maszyna dalej czeka na naprawę , no cóż dobrze, że udało mi się znaleźć kogoś to umie naprawiać takie  cuda techniki. Muszę dalej czekać.

5 komentarzy:

  1. Super! Od razu wywołuje uśmiech na twarzy:))))
    Pozdrawiam i zapraszam na candy.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakas literóaka mi sie przytrafiła ..
    Dla tego usunełam ..

    Pomysł swietny i napewno lupa bedzie teraz bezpieczna , Dzisiaj szukałam swojej bo i chyba mi juz sie zacznie przydawac , mimo że mam okulary..

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł na pokrowiec.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że mnie odwiedziłaś/łeś . Dziękuję za każdy komentarz.