Obserwatorzy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki ślubne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki ślubne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 listopada 2018

Koronkowa robota

Delikatna koronka, biały atłas, wstążka w kolorze pudrowego różu czyli mała poduszka na obrączki.
Takie niby nic ale koronkę trzeba wydziergać z nici, uprać , krochmalić , równiutko naciągnąć, poczekać aż wyschnie. Uszyć poduszeczkę na wymiar koronki, pięknie wyprasować, napełnić  kulką silikonową , zszyć  ręcznie niewidocznym ściegiem , przyszyć na wierzchu  koronkę oczywiście ręcznie, przyszyć wstążkę  dokleić ozdobny element aby przykryć niteczki, zawiązać kokardkę i już gotowe. Jeszcze tylko pięknie zapakować Proste?  Pewnie, że proste tylko ilu osobom chce się to robić?

 Zapraszam do wymiany



piątek, 3 lipca 2015

Bukiet z róż.

Wkrótce mam  ważną uroczystość w rodzinie czyli ślub. Obecna moda  nakazuje  przynosić zamiast kwiatów jakiś dobry trunek. Sami młodzi o to proszą i  chyba maja rację, bo pamiętam jeszcze z czasów mojego ślubu  całe naręcza kwiatów które nie wytrzymały  lipcowych temperatur. Może więc faktycznie szkoda  wyrzucać pieniądze na bukiety i lepiej zakupić  coś  innego. Ja kocham  kwiaty choć muszę przyznać , że wolę je jak rosną niż jak już są zerwane.  Wymyśliłam więc kompromis czyli  podaruję Młodym kwiaty ale dopilnuję, żeby nie zwiędły  nim wesele się skończy.  Zrobiłam  więc bukiet z  róż materiałowych. Wykorzystałam   różne materiały i w różnych kolorach.  Muszę powiedzieć, że było przy nim mnóstwo pracy , znacznie więcej niż przewidywałam. Trzeba było wyciąć każdy płatek każdego kwiatka, opalić go nad świecą, skleić  klejem na gorąco. Potem to już tylko przyjemność w układaniu, choć  zrobienie rączki i podstawy też mi trochę czasu zajęło.  Bukiet  nie jest duży  20 x12 cm - oczywiście to wymiary samych kwiatków bez  rączki i podstawy. Mimo średnich rozmiarów  zmieściło się na nim aż 35 kwiatków. Jestem ciekawa  czy się spodoba Młodym w każdym razie ja będę zadowolona, że nie pójdę składać życzeń z "pustymi rękami".  A Wy chciałybyście dostać taki bukiet  bo ja to chyba taka staromodna jestem więc i  gust mam staromodny?

PS.
 Dziękuję za słowa wsparcia pod poprzednim wpisem. Sytuacja mnie przerasta ale życie toczy się dalej.




piątek, 13 czerwca 2014

Biała chusta

            Białą chustę pokazywałam już wcześniej   o  właśnie w tym wpisie  Biała chusta nie tylko do ślubu
Chusta szybko znalazła nową właścicielkę  co mnie bardzo ucieszyło bo  co może być przyjemniejsze  niż   świadomość, że  moja praca będzie towarzyszyć komuś w dniu ślubu.  
        Chustę pokazywałam  w październiku ubiegłego roku trochę się więc zdziwiłam  gdy niedawno  odezwała się do mnie kolejna osoba którą ta chusta zainteresowała. Miło mi, że zaglądacie na mój blog i oglądacie nie tylko  bieżące wpisy. Powstała więc  kolejna  biała chusta i  również ta ma być dodatkiem do ślubnej kreacji  co jest dla mnie  i mojej pracy wyróżnieniem.



piątek, 13 września 2013

Ślubne dodatki

Dodatki ślubne powinny być piękne i romantyczne bo  ślub to wyjątkowa jedyna w życiu chwila.  Wymaga więc pięknej, niepowtarzalnej oprawy. Sukienkę, buty trudno zostawić sobie na pamiątkę. Koronkowa podwiązka czy poduszka na obrączki   nawet po latach będzie nam przypominać  ten jedyny w życiu dzień. Robiąc  dodatki ślubne staram się aby były wyjątkowe tak jakbym robiła je  dla siebie. Nie doszywam  mnóstwa błyskotek  i falbanek bo w nich nie gustuję. Mam nadzieję, że moje prace cieszą  niejedną Młodą Pannę.
Jedną  koronkową poduszkę na obrączki  i kilka podwiązek pokazywałam  TU
Dziś kolejny wzór poduszeczki na obrączki która  cieszy już nową właścicielkę. Jest to  biała koronka z cieniutkich nici  zrobiona na szydełku  i naszyta na atłasową poduszeczkę z syntetycznym wypełnieniem.
Jak napisała mi jedna z komentujących dla pięknych rzeczy warto wyjść za mąż  drugi raz. Nie polecam drugiego męża ale  np. rocznice lub  odnowienie ślubów  też można świętować.




 

poniedziałek, 27 maja 2013

Poduszka na obrączki.

Ostatnio u mnie królują koronki i to na dodatek  staromodne, z kordonka lub nici. Wszystko za sprawą  ślubnych dodatków   jakie zamówiło u mnie kilka osób. Wydziergałam ostatnio  kilka  podwiązek  a przy okazji  ktoś zapytał mnie czy nie zrobiłabym poduszeczki na obrączki. W sklepach jest pełno dodatków ślubnych ale w większości są  jak na mój gust zbyt strojne, z mnóstwem falbanek, złotek, wstążek , kwiatów i nie wiadomo jeszcze czego. Same obrączki giną w tym przepychu. Moja propozycja jest więc  minimalistyczna - biały atłas i ręcznie wykonana koronka. Muszę powiedzieć, że jestem zadowolona z efektu. Już myślę nad następnym wzorem.Wystawiłam ją w Srebrnej Agrafce  może  komuś się spodoba.
Gdyby któraś z Was była w potrzebie to zapraszam do kontaktu.


Poduszka na obrączki


A tu  ostatnio zrobione podwiązki ślubne.





niedziela, 1 lipca 2012

Coś niebieskiego.


Pamiętacie  niedawno pokazywałam Wam ślubną podwiązkę  wydzierganą na szydełku.Zgodnie z tradycją Panna Młoda powinna mieć coś nowego, coś niebieskiego...... Zwróciła się do mnie jedna sympatyczna osoba z prośbą  o zrobienie dla niej podobnej podwiązki w kolorze  jasnego złota  z błękitną  wstążeczką. Nie pisałabym o tym gdyby nie piękne słowa które przysłała mi w e-mailu:
"Chodzi mi o to, żeby była "moja", a nie taka jak wszystkie - satynowe czy tiulowe"
Myślę, że te słowa oddają sens wykonywania naszych robótek.Rękodzieło zawsze ma indywidualny charakter, nawet jeśli robimy podobne rzeczy to nigdy nie są identyczne.
Rzeczy produkowane   taśmowo w ogromnych ilościach gdzieś na dalekim wschodzie, identyczne  można kupić w Polsce, Niemczech czy Francji.

Nie pokażę Wam tej podwiązki, niech to będzie widok  tylko dla tej miłej osoby no i dla jej przyszłego męża. Tak bardzo spodobało mi się to co napisała, że postanowiłam przesłać  jej jeszcze małą niespodziankę. Zresztą ja zawsze staram się dołączyć jakiś maleńki drobiazg do każdej wysyłanej rzeczy, lubię sprawiać niespodzianki i mam nadzieję, że sprawiają one przyjemność. Zamiast leżeć w szufladzie cieszą  czyjeś oko.
Dla Was zdjęcie w trakcie roboty tylko po to aby pokazać śliczne  nici w kolorze ecri lub jasnego złota zależy jak kto  patrzy.


poniedziałek, 11 czerwca 2012

Ślubna podwiązka.

     Trochę mniej mnie było ostatnio z racji  uroczystości ślubnych w mojej rodzinie. Szyłam , dziergałam, robiłam kartki i pamiątki. Tak się jakoś złożyło, że nie zrobiłam zdjęć w ferworze przygotowań więc niewiele Wam pokażę. Została mi jednak szydełkowa podwiązka ponieważ zrobiłam dwie do wyboru  i Panna Młoda wybrała z niebieską wstążeczką. Podwiązkę zrobiłam na szydełku z kordonka i ozdobiłam atłasową wstążeczką.Wciągnęłam też gumkę aby nie zsuwała się z nogi.
      Ślub to zawsze wzruszająca chwila  no i  przywołująca  wspomnienia. W moim wypadku wspomnienia są odległe bo już ponad 30 letnie ale ponieważ wszystkie te lata były szczęśliwe to jest co wspominać. Wpisałam Mlodej Parze życzenia  których fragment Wam zacytuję :
Od dziś wspólny los, wspólny dom
Na całe życie.
Mam nadzieję, że się spełnią.



Jeśli komuś podwiązka się spodoba i będzie  potrzebna to zapraszam do moich maleńkich sklepików ( namiary po prawej stronie bloga).