Obserwatorzy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Śnieżynka

   
  Przed Świętami  obiecałam Wam, że  pokażę sukieneczkę którą zrobiłam dla  malutkiej dziewczynki. Sukieneczkę wydziergałam  na szydełku z bielutkiej włóczki. Panienka nie ma jeszcze roku więc sukieneczka  jest cieplutka z długimi rękawkami, tył ma zapinany na guziczki aby było wygodnie ją ubierać. Dół to trzy falbany na siatkowej szydełkowej haleczce.



 Góra sukieneczki jest  prawie gładka  , przy szyjce falbaneczka, na przodzie przyszyta aplikacje.



W pasie atłasowa wstążeczka.


Zdjęć na modelce nie będzie ale panienka wygląda w tej sukience jak Śnieżynka.



środa, 11 czerwca 2014

Złota sukienka

Kilka dni temu odbyło się kolejne już VII  Szczecińskie Spotkanie Szyciowe.  Było jak zwykle  super miło , wymieniłyśmy się przydasiami szyciowymi , popodziwiałyśmy   co tam która uszyła, udzieliłyśmy wywiadu do radia , umówiłyśmy się na bezpłatne warsztaty patchworkowe . Dzięki wspaniałym sponsorom i bezpłatnej pracy naszych instruktorek warsztaty się odbędą   mimo, że  nie udało nam się zebrać wymaganej kwoty  w projekcie o którym pisałam  tu   Szczecin szyje
Dzięki  grupie Szczecin Szyje zyskałyśmy  mnóstwo nowych wspaniałych znajomych a niektórzy  nawet przyjaciół. Zgodnie z naszym hasłem grupa wspiera, grupa radzi, grupa nigdy Cię nie zdradzi pomagamy sobie  nie tylko w sprawach  szycia ale zwykłych  banalnych ,życiowych. Bo choć  internet  ułatwia  kontakty międzyludzkie  to nic nie  jest w stanie zastąpić  spotkań w realu.
Na ostatnim spotkaniu obiecałam, że wrzucę czasem  zdjęcie  sukienek do tańca   które szyłam. Dziewczyny były ciekawe bo to takie inne szycie  ,  to raczej projekty  trochę artystyczne. W takiej sukience nikt  się na spacer nie wybierze , nawet  nie pójdzie na imprezę czy do teatru. Chyba nawet na współczesne bale jest ona nieodpowiednia bo za bardzo strojna. Dziś więc zgodnie z obietnicą zdjęcie jednej z takich sukienek .  Uszyta z satyny w kolorze starego złota na którą nakleiłam kwiaty z koronki gipiurowej. Sukienka na wierzchu  ma naszytą elastyczną czarną siatkę, cała góra sukienki z naszytą koronka gipiurową ozdobiona jest dodatkowo kamieniami Swarovskiego. Dodatkiem jest też czarne boa ze strusich piór.  Zdjęcie z turnieju na Węgrzech zrobione przez zawodowego fotografa .


piątek, 6 czerwca 2014

Sukienka z zakładkami

      Czerwono-różowa sukienka  z zakładkami to model  z Burdy 6/2009 .Uszyłam ją  z elastycznego materiału  bo takie wygodne rozciągliwe  materiały  preferuje  właścicielka sukienki.  Nie jest to prosty wykrój mimo, że oznaczony tylko 2 kropeczkami. Przód jest uszyty podwójnie  a i  ułożenie zakładek nie jest  banalnie proste.  Dekolt  sukienki  mógłby być trochę mniejszy ale o tym przekonałam się dopiero po skrojeniu sukienki . Tył sukienki jest  gładki bez zakładek. Model bardzo fajny dobrze leży na figurze , podkreśla kształty i jest bardzo kobiecy. Zastanawiam się tylko czy  powinnam pokazywać  moje  szyciowe "dzieła" nie mając manekina . Na wieszaku sukienka wygląda jak  worek mimo, że to rozmiar 36  a w rzeczywistości pięknie eksponuje kobiece wdzięki.  Zdjęć na właścicielce nie będzie więc miałam do wyboru albo nic albo zdjęcie na wieszaku. Wybrałam więc  to co mam.



poniedziałek, 5 maja 2014

Sukienka z koronką.

My tworzący rękodzieło zawsze mamy problem  czym obdarować  rodzinę. Naszego rękodzieła mają  tyle, że więcej już nie chcą.  Muszę więc  mobilizować się do robienia innych rzeczy które sprawiłby  im przyjemność. Tym razem  prezentem urodzinowym jest więc  uszyta sukienka. Model  z Burdy 5/2013  został wybrany przez solenizantkę , materiał też.  Nie mam manekina więc trudno mi zrobić jakieś fajne zdjęcie. W każdym razie sukienka wyszła  efektowna. Nawet udało mi się wyszperać w zapasach idealnie pasującą kolorem koronkę.Mam tylko nadzieję, że wszystko będzie pasować bo to niestety szycie na odległość. 
Do kompletu  uplotłam jeszcze  na dysku kumihimo  bransoletkę.No czego się nie robi, żeby uszczęśliwić  najbliższych.



niedziela, 5 maja 2013

Piracka sukienka.

W poprzednim wpisie była sukienka do pracy.  Grzeczny kolor i fason . Dziś kolejna sukienka  którą udało mi się uszyć w tym tygodniu tym razem wakacyjna. Kupiłam  ten materiał w jednym z SH. Było to nowe bawełniane płótno. Białego materiału było sporo za to czarnego jakaś mała końcówka. Jak zwykle kupiłam w celu " kiedyś się do czegoś przyda".   Niestety jestem uzależniona od kupowania materiałów zwłaszcza  takich o nietypowych wzorach. Potem leżą w szafie a ja się zastanawiam co z nich uszyć. Tym razem materiał długo nie poleżał  bo wymyśliłyśmy z córką  taką oto fikuśną sukienkę na lato Model z Burdy  5/2006. Fason bardzo fajny , sukienka jest dopasowana cięciami i   mimo braku zaszewek leży idealnie na figurze  pomimo całkiem sporego biustu właścicielki. . Dół podszyłam białą podszewką ale też bawełnianą. I w ten sposób powstała "piracka" wersja  letniej sukienki  na upały .  Chyba sympatyczna mimo, że wzór wesoły nie jest.
PS.
Dziś ostatni dzień mojego  konkursu z kolczykami.


czwartek, 2 maja 2013

Święto pracy

Święto pracy uczciłam pracą. W ciągu 3 dni uszyłam 3 sukienki. Na szczęście miałam  pomocnice która robiła wykroje z Burdy i  odrysowywała je na materiale . Mnie pozostało więc  " tylko" krojenie i  szycie.
Wzory sukienek wyszperane w  starych Burdach , jakoś   wydaje mi się, że teraz jest mniej fajnych ponadczasowych fasonów. Choć dziś kupiłam majowy egzemplarz Burdy bo wydał mi się interesujący.
Sukienka ze zdjęć  to model z  numeru 10/2009. Odrobinę przerobiona, zgodnie z wolą właścicielki. Model jest  bardzo fajny, super układa się na figurze. Tkanina  kupiona  w sklepie z resztkami ( niestety sklep jest  we Wrocławiu) ma fantastyczny kolor.   Jeszcze nie doprasowana  ale zaraz  wyjedzie  więc zrobiłam zdjęcia  na szybko.Fason polecam , sukienka do wszystkiego i do pracy i na małe wyjście.Na modelce wygląda o niebo lepiej ale w to to musicie mi uwierzyć na słowo.
 PS.
Nikt nie chce moich kolczyków?  Zapisało się do konkursu tylko kilka osób. Zapraszam, zapisy do niedzieli.




czwartek, 18 kwietnia 2013

Dawne wspomnienia.

Obiecałam Wam  pokazać czasem sukienki jakie szyłam dla córki do tańca. To już dawne czasy, jeszcze przed erą  cyfrowych aparatów więc to zdjęcia ze zdjęcia a co za tym idzie kiepska jakość. Powspominać jednak jest bardzo miło. Zwłaszcza, że chwilowo z powodu kontuzji palca nie mogę dziergać. Na zdjęciu jedna z pierwszych turniejowych sukienek jakie szyłam. To była kategoria wiekowa do lat dziesięciu , pierwszy partner do tańca z którym córka  tańczyła przez 5 lat zanim go przerosła o głowę. Sukienka uszyta z lureksu , koronka gipiurowa , halki tiulowe na żyłce. Taka wtedy była moda. Bo i w tańcu  moda szybko się zmienia , zmieniają się materiały, kroje, kolory. Sukienki są szyte w profesjonalnych pracowniach za  setki złotych ( to dla dzieci) za wiele tysięcy ( to dla nastolatków i dorosłych). Taniec to piękny ale drogi sport więc  musiałyśmy sobie radzić  kupując materiały w zwykłych sklepach i szyjąc w domu.Dzięki temu trzeba było tylko kupować buty ( specjalne buciki na zamszowych podeszwach) i już można było wirować na parkiecie.


czwartek, 14 lutego 2013

Tancerze bez głowy.

Ostatnio wymieniałam poglądy na temat szycia sukien do tańców towarzyskich z jedną z miłych koleżanek blogowych. Zapytała mnie czemu nie publikuję  zdjęć sukien jakie uszyłam.  Problem polega na tym, że sukienki szyłam wyłącznie dla mojej córki. Mogę więc pokazać tylko jej zdjęcia no i oczywiście  jej partnera do tańca.  Jednak  nie chcę publikować  na blogu prywatnych zdjęć. To jednak miejsce publiczne a nigdy nie wiadomo kto i  do czego nasze zdjęcie użyje. Pomyślałam jednak, że może w ramach eksperymentu  spróbuję pokazać suknie nie pokazując tancerzy. Nie jest to najlepszy pomysł ale może lepiej tak niż wcale.
Mało pokazuję mojego szycia na blogu więc może czas sięgnąć po stare zdjęcia.  Prezentowana suknia jest wielowarstwowa ,uszyta  z   siatki  bi-elastycznej,  kilku rodzajów żorżety  od cieniuteńkiej po grubszą,   specjalnych taśm usztywniających, lamówek no i najważniejsze to ogromna ilość błyszczących  kamieni Swarovskiego  własnoręcznie klejonych na gotowej już sukni . Z kamieni wyklejony jest misterny wzór oraz pokryta nimi  jest cała góra sukni  czego niestety nie widać na zdjęciach ale w świetle reflektorów  daje to wspaniały mieniący się efekt.
Jeśli Wam to nie będzie przeszkadzać to od czasu do czasu wyciągnę jakieś  turniejowe fotki bo te suknie najlepiej wyglądają w tańcu,

A żeby nie było tak zupełnie bezosobowo   wklejam oryginalne zdjęcie  córki i jej partnera wykonane przez zawodowego fotografa  na turnieju na Węgrzech.Prawda, że piękne?


niedziela, 17 czerwca 2012

Srebrno-szara sukienka.

Od czasu do czasu pokazuje Wam, ze nie tylko dziergam ale też szyję. Trudno jest  fajnie pokazać ubrania nie mając ani  modelki ani manekina. Ponieważ jednak nie są to rzeczy do sprzedania więc pokażę tak jak umiem. Srebrno- szarą sukienkę uszyłam dla malutkiej , szczuplutkiej panienki.. Model z Burdy 3/2010 z okładki. Sukienka ma wszytą podszewkę a co ważniejsze we wszystkie szwy  środkowej części tzn.  w  gorset  wszyte są fiszbiny. Na właściciele wygląda ona dużo lepiej ale  zgody na publikację zdjęć nie dostałam. Model jest bardzo udany , pięknie eksponuje  szczupłą figurę  no i inne damskie walory. Idealna, elegancka sukienka na lato a uszyta z szlachetnego materiału nada się nawet na dużą uroczystość.

PS. Na właścicielką jeszcze " popracuję" może się zgodzi na jakieś zdjęcie a szycie jest faktycznie porządne. Góra sukienki usztywniona flizeliną , wszyte są w szwach fiszbiny,  cała podszyta jest podszewką i nawet ma cieniutki paseczek wewnątrz sukienki, w pasie  ułatwiający zapinanie długiego zamka z tyłu sukni. Sami widzicie, że  nie zrobię interesu na  swojej pracy bo takie szycie jest czasochłonne nie to co  masówka w Chinach.

niedziela, 13 maja 2012

Pomarańczowy sznurek.

Ostatnio obiecałam Wam opisać  historie pomarańczowego sznurka.  Historia jest krótka  ale niecodzienna i sięga czasów szycia sukienek do tańca. Tańce latynoamerykańskie wymagają sukienek które podkreślają  ruch tancerki. Ozdabia się więc sukienki  falbankami i frędzlami. Taniec w blasku kolorowych świateł ma tez swoje prawa i najlepiej wyglądają  na parkiecie kolory bardzo intensywne i tu zaczyna się historia sznureczków. Będąc w jednym z hipermarketów z wyposażeniem wnętrz wypatrzyłyśmy z córką zasłony z pomarańczowych frędzli. Miały wspaniały intensywny, pomarańczowy kolor. Pomyślałyśmy, że uszyje z nich sukienkę taneczną. sznurki były długie , miały 250 cm. Można z nich było zrobić całkiem ciekawa sukienkę. Pokażę Wam zdjęcia tej sukienki mając  nadzieję, że córka ich nie zobaczy bo nie byłaby zadowolona z zamieszczania jej zdjęć. Reszta sznureczków  niewykorzystanych do sukienki  znajduje różne zastosowanie, między innymi zrobiony jest z niego naszyjnik i  bransoletka  prezentowane poprzednio i wysłane  do Ani w wymiance naszyjnikowej.
 Może trudno uwierzyć ale na obu zdjęciach są  te same frędzle.