Obserwatorzy.

piątek, 19 sierpnia 2016

Moja mandala

         Dawno temu w czasie wędrówki po  zakamarkach internetu znalazłam opis wykonania szydełkowej mandali.  Dzięki  autorce tego wzoru  która go udostępniła mnóstwo  osób  wykonało   już wiele  swoich wersji kolorystycznych. Mandala  ma dokładny opis wykonania , ze zdjęciami . Opis jest przetłumaczony  na wiele języków nawet na polski , jest bezpłatny. A tu jest do niego link Mandala
Mandala mnie zachwyciła, zapisałam link do wzoru i  na tym się skończyło bo właściwie po co mi  takie szydełkowe cudo? Mandala w całości jest ogromna, zrobiona z włóczki ma wielkość  dywanu.




           Kilka lat temu przyglądałam się mnichom tybetańskim jak usypywali mandale z piasku. Sypali w kilka osób drobniuteńki, kolorowy  piasek przez kilka dni.



         Usypali cudowny, bajecznie kolorowy wzór a gdy skończyli  ich kapłan po stosownych modlitwach  jednym ruchem go zniszczył.


  Po cudownej, kolorowej  mandali pozostała tylko kupka szarego piasku który mnich  rozdał obecnym a resztę w uroczystej procesji zaniósł do rzeki i rozsypał na wodzie. Z wielodniowej,  nieprawdopodobnie precyzyjnej pracy nie zostało nic.



Mandala jest jak człowiek - tłumaczył, mnich z Tybetu. - Stworzona na początku wygląda pięknie, tak jak człowiek w młodości. Niszczy się ją po to, żeby pokazać przemijanie i nietrwałość rzeczy. Składają się na nią drobiny piasku, tak jak nasze ciało składa się z atomów. Przychodzi czas, kiedy nasze ciała się rozpadają. Tak samo musi być z mandalą. Wszystko w życiu przemija I dlatego gotowa mandala jest zazwyczaj niszczona. Część pobłogosławionego piasku trafia do ludzi. Kiedy rozsypiemy go w domu, ma nam pomagać przezwyciężać trudności i chronić mieszkańców przed złem. Reszta piasku jest wsypywana do rzeki. Z jej prądem dobra energia dociera do ludzi.

           Nie jestem ostatnio optymistycznie nastawiona do życia , jestem zestresowana , zmęczona głównie psychicznie a przyszłość nie rysuje się mi w jasnych barwach.. Trudno mi się skupić na robótkach a szczególnie na wymyślaniu jakiś nowych fajnych rzeczy.
            Przeglądając  wzory  przypadkiem trafiłam na dawno zapisany opis  mandali i pomyślałam sobie, że  zacznę ją dziergać  bez konkretnego celu, bez  zastanawiania się po co , dla kogo i kiedy ją zrobię. Będę ją szydełkować dla samego procesu dziergania aby zająć ręce i umysł. Skupić się na pracy i odgonić złe myśli. Czy po skończeniu mandali ją zniszczę czyli spruję? Jeszcze nie wiem ale pewnie tego nie zrobię . Być może  zrobię tylko kawałek i schowam  do jakiegoś pudła  aby wyjąć za jakiś czas i zrobić kolejny rząd lub może nie dokończę jej nigdy. Tak to sobie wymyśliłam zainspirowana prawdziwą mandalą i  filozofią  z nią związaną. W końcu w życiu wszystko przemija i to dobre i to złe.
            Wykorzystam niepotrzebne mi już włóczki,  choć z każdym kolejnym  rzędem ilość potrzebnej włóczki gwałtownie rośnie i z resztek trudno będzie ją robić. W tej chwili mam  tylko niewielką część bo jestem w trakcie dziergania 3 części opisu a jest ich 17!!!   Efekt mile mnie zaskoczył  i to biorąc pod uwagę fakt, że dziergam ją w tej chwili z autentycznych resztek, czasem nawet prutej włóczki , o różnym składzie i grubości. Chyba odrobina dobrej energii związanej z tworzeniem mandali do mnie dotarła bo  dziergam ją z przyjemnością.  Dodatkowa korzyść to to, że  przy okazji  nauczyłam się  paru nowych ściegów  szydełkowych. Mandala nie jest bowiem płaska ale złożona z różnorodnych wzorów tworzących strukturę przestrzenną mam nadzieję, że to widać na poniższym zdjęciu.


            Moja mandala jest  w tej chwili taka jak na zdjęciach powyżej, ma średnice około 44 cm. Mam nadzieję, że starczy mi pozytywnej energii do jej kontynuowania  i co jakiś czas pokażę  postępy w tworzeniu mojej własnej wersji tej pięknej mandali  szydełkowej.

11 komentarzy:

  1. Aniu! Bardzo śliczna ta twoja mandala i te kolory bardzo ładnie dobrałaś. Powodzenia w dalszym tworzeniu - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna, robi ogromne wrażenie zwlaszcza na ostatnim zdjeciu gdzie widac jej trójwymiarowość :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, nie pruj - to jest ciekawe i ładne. A przestrzenne wzory może wykorzystasz w innych pracach. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna i ma piękne kolorki <3
    ____________________________
    Pozdrawiam serdecznie, Ada!
    http://hafciarkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie zapowiada się ta mandala. Bardzo dobry pomysł na odstresowanie się i autoterapię. Zainspirowała mnie ta mandala, może i ja zerknę na ten wzór i coś udziergam? Pozdrawiam serdecznie i życzę przypływu sił oraz dobrej pozytywnej energii :))).

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy ma w życiu momenty leprze i gorsze, ale pamiętaj, że zawsze, ale to zawsze po burzy świeci słońce :) W moim życiu zdarzają się takie chwile, kiedy mam ochotę wszystko rzucić lub kompletnie nie wiem co robić i co będzie w przyszłości (tej bliskiej, nie odległej). Oprócz szydełkowania, koloruję i też czasem się zastanawiam, po co ja to robię? Jaki to ma sens? No w zasadzie to żaden! Ale z drugiej strony daje mi to jakieś zajęcie, sprawia przyjemność. To jak papieros dla palaczy ;) Z szydełkiem bywa tak samo - robię coś, w zasadzie nie wiem dla kogo i po co, ale to robię, bo lubię i chcę to coś zrobić. Trzymaj się ciepło, nie myśl źle i po prostu przerabiaj półsłupki jak Ci "zachciewajki" każą, nie zastanawiając się "po co?" :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowna, już sobie zapisałam wzór, ale pewnie, tak jak i u Ciebie, kiedyś dopiero go odkopie, chociaż kto wie? Mam nadzieję, że Twoja mandala przyniesie Ci spokój ducha i szczęście, a dzierganie jej, oderwanie od rzeczywistości, dzięki czemu będziesz miała siły na nadchodzące dni. Ja już niejednokrotnie się przekonałam, ze po złych chwilach przychodzą dobre i tego Tobie życzę, aby szybko i dla Ciebie "zaświeciło słonko".

    OdpowiedzUsuń
  8. Wychodzi efektowna, dokończ i będzie ozdobą w jakimś zacisznym miejscu.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo zainteresowałaś mnie sama filozofią tworzenia mandali - i mnicha, i Twoją. Jest nad czym podumać.
    Mandala wychodzi piękna!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że mnie odwiedziłaś/łeś . Dziękuję za każdy komentarz.