Obserwatorzy.

niedziela, 11 czerwca 2017

Ślubna chusta z kwiatami

      Sezon komunijny zakończony i choć  nie pokazałam tego na blogu w tym roku zrobiłam  kilka  torebeczek, rękawiczek i wianuszków. To miłe robótki ale dzierganie ciągle tego samego  odrobinę  mnie zmęczyło. Mogłam jednak dzięki temu uzupełnić  uszczuplone zapasy  nici które niestety są coraz droższe. 
      Teraz mam roczną , komunijną przerwę  i mogę dziergać coś innego. Może nie do końca  są to rzeczy dla mnie   ale  pokaże Wam   mój ostatni "udzierg" czyli ślubną chustę



       Chusta  jest  w kolorze kremowym  , wydziergana na szydełku według projektu Panny Młodej. Jest duża  ok. 200x100 cm i mimo , że jest ażurowa  wymagała sporo pracy. Element kwiatowy składa się aż z 24 płatków nakładanych na siebie.


      
   Dziergam na szydełku w ekspresowym tempie więc wykonanie jednego kwiatowego kwadratu zajęło mi "tylko" 57 minut. Zmierzyłam sobie czas tak z ciekawości bo z reguły  zatopieni w robótkach nie zdajemy sobie sprawy z upływu czasu. 
         Jak sobie pomnożycie ilość kwiatków  przez czas potrzebny do ich wykonania  i weźmiecie pod uwagę fakt, ze nie da się dziergać bez przerwy przez kilka godzin  to już będzie wiadomo, że z rękodzieła wykonywanego własnymi rękami  trudno byłoby zarobić na życie.
      Patrząc na siatkową strukturę sama byłam zdziwiona  ogromną ilością czasu potrzebną na wykonanie chusty. Bo dzierganie to tylko część pracy, chustę potrzeba wykończyć , wyprać, zablokować, pociąć i powiązać frędzle. 
         Pomijając jednak ilość pracy jestem z chusty  zadowolona , mam nadzieję, że Panna Młoda też.



10 komentarzy:

  1. Cuuudowna chusta Aniu :))) Wierze Ci ,ze z prac szydelkowych ,czy na drutach ciezko byloby sie utrzymac. Szybciej jednak sie szyje ,lub maluje czasem :) Ja wlasnie dziubie na szydelku suknie slubna ,jest malenka w porownaniu do Twojej chusty aa i tak niesamowity pozeracz z niej czasu :) Pozdrawiam Cie cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu! Chusta jest piękna,Sporo czasu Cię kosztowała i wysiłku ,Ale efekt jest fantastyczny - Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna chusta.
    Właściwie to większe rzeczy robię dla końcowego efektu. Serce rośnie gdy widzę dokończoną pracę i słyszę zachwyty :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo imponująca praca! Nie chcę nawet myśleć, ile mi by zajął taki jeden kwiatek, biorąc pod uwagę fakt, że u mnie tempo zdecydowanie wolniejsze ;) No i rozmiar chusty mnie powalił ;) Ja zrobiłam zdecydowanie prostszą i mojej wymiary już wydały mi się duże, a Twoja? Na pewno będzie pięknym i efektownym dopełnieniem ślubnej kreacji i świetną pamiątką tego wyjątkowego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna chusta, bardzo ciekawy kwiat. Końcowy efekt wspaniały. Wiemy od dawna, że w obecnych czasach z rękodzieła nie da się wyżyć, ale serce rośnie gdy widzi się cuda robione rękami naszych mistrzyń.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie - też mam taki dylemat - dziergam teraz na zamówienie dwa koty ma szydełku. Zajmuje mi to sporo czasu, tak "rozrzuconego" w ciągu dnia. I nasuwa mi się pytanie - ile tak naprawdę powinnam wziąć za te dzierganie? Oczywiście robię dla koleżanki i zapewne nie wezmę nic, albo tylko symbolicznie za włóczkę... I zawsze sobie powtarzam, że na chleb ze swojego hobby nie zarobię:))
    Chusta prześliczna! Mistrzostwo!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna, oryginalna, inspirująca praca.Wielkie dzieła nie powstają w jedną chwilę, więc podziwiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  8. super,pani młoda będzie zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna chusta, wpatruję się i podziwiam kwiaty.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że mnie odwiedziłaś/łeś . Dziękuję za każdy komentarz.