Obserwatorzy.

piątek, 24 stycznia 2014

Kwiatek ze szmatek

            Buszując w sieci znajduję setki  fantastycznych pomysłów na powtórne wykorzystanie  właściwie wszystkiego, pomysłowość ludzka nie zna w tym temacie  granic. Recykling, upcycling to moda, wygoda, ekologia, rozwijanie wyobraźni, wzbogacanie  się o nowe  oryginalne rzeczy. Niestety jest też mroczna strona  recyklingu i upcyclingu  o której już nie raz pisałam. Trudno jest się pozbywać   rzeczy które  naszym zdaniem mogą się nam jeszcze przydać. Zapasy  "śmieci" rosną . zapominamy  co tam jeszcze w pudłach mamy.  Oczywiście  czasem zabieram sie za porządki ale  zanim coś wyrzucę  2 razy się zastanawiam czy  da się to jeszcze w jakiś sposób wykorzystać.  Postanowiłam więc, że  w tym roku postaram się  wykorzystywać  resztki  na bieżąco lub zamykać oczy i wyrzucać aby nie powiększać zapasów.  
         Na pierwszy ogień poszedł więc pasek materiału  odcięty od za długiej sukienki mojej córki.  Pasek  miał szerokość 8 cm i już miał wylądować w koszu. W czasie gdy córka poszła zaparzyć herbatę skręciłam go jednak w  kwiatek który tak się jej spodobał , że  wyciągnęłam pistolet do kleju i w ciągu 3 minut powstała  broszka  do ozdoby sukienki.  Dla tych co  nie wiedzą jak się to robi zamieszczam link do instrukcji Róża ze wstążki  Podobne kwiatki można robić z  pasków  materiału. Sukces osiągnęłam szmatka nie wylądowała w  kartonie z resztkami  materiałów. 
                Dziś  sprzątając  okolice maszyny do szycia  znalazłam  trójkątny,  mały kawałek białej satyny. Satyna się okropnie strzępi i właśnie to przypomniało mi o filmiku  jaki niedawno oglądałam z instrukcją jak zrobić kwiatek shabbychic.  I  w ten sposób  szmatka która miała wylądować w koszu zamieniła się z brzydkiego kaczątka w łabędzia  na dodatek białego.
Filmik jak zrobić kwiatek  shabbychic znajduje się  TU
A na zdjęciu mój biały łabędź , który powiększy zestaw  kwiatków  w moim Kwiatowym Candy na które serdecznie zapraszam wszystkich chętnych.


16 komentarzy:

  1. Oj Aniu, ja już dawno nie mam gdzie upychać moich przydasiów. Muszę wziąć z Ciebie przykład - wykorzystać od razu albo wyrzucić! Tylko czy mi się uda? Link do kwiatka shabbychic świetny - dziękuję i ... przypinam na mojego pinteresta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ze szmatek, a wygląda bardzo ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy sposób na wykonanie kwiatów. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. kwiatek puchatek, skorzystam z róży ze wstążki, bo też ciekawa
    z ciepłymi pozdrowieniami Ella

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł. "Kupuję". Twółj kwiatek jest ładniutki. Dzięki za podpowiedź. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zobaczyłam ten kwiatek, przeczytałam, że z resztki i dotarło do mnie, że już chyba niczego nie wyrzucę. Mama całą masę różowych satynowch resztek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no proszę , ale cudeńko wyczarowałaś!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale super! Prawdziwe cudo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ech u mnie tkaniny są podzielone na trzy grupy: duże płachty, małe kawałki i ścinki. Te ostatnie powinnam w zasadzie wyrzucać ale zawsze myślę sobie że to się może przydać. I jak patrzę na Twoje kwiatki i inne cuda zawsze mnie to (niestety :-)) utwierdza w przekonaniu żeby zostawić...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomysłowe wykorzystanie skrawka materiału. Chętnie skorzystam z takich propozycji, bo i u mnie zapas wszelakiego dobra, nie tylko do recyklingu, pod dostatkiem. Jeszcze tylko, żeby można było odzyskać stracony czas i mieć go pod dostatkiem, by w pełni oddać się swoim hobby.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że mnie odwiedziłaś/łeś . Dziękuję za każdy komentarz.