Świąteczni goście wyjechali więc powoli mogę zacząć odrabiać blogowe zaległości a nazbierało się ich tyle, ze nie wiem od czego zacząć. Chyba jednak zacznę od najstarszych.
Kto zagląda na mój blog to może pamięta breloczek w kształcie oka , który przygotowałam na Halloween.
Breloczki spodobały się Hance , chciała je podarować dzieciom więc umówiłyśmy się na prywatną wymiankę. Ponieważ Hanka tworzy cudne rzeczy w technice decoupage poprosiłam ją o różany chustecznik , który chciałam podarować Mamie na Gwiazdkę. Uznałam, że same broloczki to zbyt mało za chustecznik przygotowałam więc w porozumieniu z Hanką niespodzianki dla jej dzieci, a i dla Hanki coś się też znalazło.
W zamian dostałam wielką paczkę a w niej tyle rzeczy, że aż trudno wszystko opisać. Zwłaszcza, że nie mogłam zrobić zdjęć tego co dostałam bo przecież to miała być niespodzianka pod choinkę a Mama już była u mnie. Zrobiłam wiec w tajemnicy tylko jedno niezbyt udane zdjęcie na którym nie ma nawet wszystkich prezentów. Hanko bardzo, bardzo Ci dziękuję za wspaniałą wymiankę.
Kto zagląda na mój blog to może pamięta breloczek w kształcie oka , który przygotowałam na Halloween.
W zamian dostałam wielką paczkę a w niej tyle rzeczy, że aż trudno wszystko opisać. Zwłaszcza, że nie mogłam zrobić zdjęć tego co dostałam bo przecież to miała być niespodzianka pod choinkę a Mama już była u mnie. Zrobiłam wiec w tajemnicy tylko jedno niezbyt udane zdjęcie na którym nie ma nawet wszystkich prezentów. Hanko bardzo, bardzo Ci dziękuję za wspaniałą wymiankę.