Czas leci nieubłaganie i właśnie odkryłam , że nic nie publikowałam na blogu od wielu miesięcy. Muszę się szybko poprawić bo inaczej nikt do mnie nie będzie zaglądał. Właściwie nic się nie stało co by usprawiedliwiało moją bezczynność. Robótki powolutku dziergam, gorzej z ich fotografowaniem. Postaram się być bardziej kreatywna jeśli chodzi o blog, choć mam wrażenie, że teraz to wszyscy są na FB , Instagramie i innych aplikacjach do których jakoś nie mogę się przekonać.
Jakiś czas temu kupiłam sobie przyrządy do robienia pomponików. To niezbyt skomplikowane urządzenia a jednak robienie pomponów jest dużo łatwiejsze niż metodą tradycyjną czyli oplatanie kółka z tekturki.
Jak już sobie kupiłam to i wypróbowałam robiąc gromadkę króliczków. Wszystkie króliczki znalazły już nowe domy: jedne poszły do dzieci w szpitalu, inne do Domu Kultury i przedszkola. Mogę więc z czystym sumieniem bawić się dalej. Ostatnio wpadłam na pomysł zrobienie dywanika z pomponów ale nie wiem czy to dobry pomysł. Wydaje mi się, że będzie dość ciężki, będzie się kurzył, słabo prał. Może ktoś z Was ma taki dywanik i podzieli się wrażeniami z użytkowania?
A teraz pomponikowe króliki.
I jeszcze serduszko
Jakiś czas temu kupiłam sobie przyrządy do robienia pomponików. To niezbyt skomplikowane urządzenia a jednak robienie pomponów jest dużo łatwiejsze niż metodą tradycyjną czyli oplatanie kółka z tekturki.
Jak już sobie kupiłam to i wypróbowałam robiąc gromadkę króliczków. Wszystkie króliczki znalazły już nowe domy: jedne poszły do dzieci w szpitalu, inne do Domu Kultury i przedszkola. Mogę więc z czystym sumieniem bawić się dalej. Ostatnio wpadłam na pomysł zrobienie dywanika z pomponów ale nie wiem czy to dobry pomysł. Wydaje mi się, że będzie dość ciężki, będzie się kurzył, słabo prał. Może ktoś z Was ma taki dywanik i podzieli się wrażeniami z użytkowania?
A teraz pomponikowe króliki.
I jeszcze serduszko