Obserwatorzy.

poniedziałek, 27 maja 2013

Poduszka na obrączki.

Ostatnio u mnie królują koronki i to na dodatek  staromodne, z kordonka lub nici. Wszystko za sprawą  ślubnych dodatków   jakie zamówiło u mnie kilka osób. Wydziergałam ostatnio  kilka  podwiązek  a przy okazji  ktoś zapytał mnie czy nie zrobiłabym poduszeczki na obrączki. W sklepach jest pełno dodatków ślubnych ale w większości są  jak na mój gust zbyt strojne, z mnóstwem falbanek, złotek, wstążek , kwiatów i nie wiadomo jeszcze czego. Same obrączki giną w tym przepychu. Moja propozycja jest więc  minimalistyczna - biały atłas i ręcznie wykonana koronka. Muszę powiedzieć, że jestem zadowolona z efektu. Już myślę nad następnym wzorem.Wystawiłam ją w Srebrnej Agrafce  może  komuś się spodoba.
Gdyby któraś z Was była w potrzebie to zapraszam do kontaktu.


Poduszka na obrączki


A tu  ostatnio zrobione podwiązki ślubne.





niedziela, 26 maja 2013

Mamusia


Ona mi pierwsza pokazała księżyc
i pierwszy śnieg na świerkach,
i pierwszy deszcz.

K.I.Gałczyński

piątek, 24 maja 2013

Retro koronki- biały naszyjnik z nici.

Koronkowa robota to zawsze był synonim  precyzji, dokładności i dbałości o każdy szczegół. Kiedy znalazłam w sieci  wzór koronkowego naszyjnika  tak mi się spodobał, że natychmiast musiałam sobie taki wydziergać. Akurat miałam pod ręką białe nici MAXI  , kilka opalizujących koralików  więc powstał biały koronkowy naszyjnik.  Naszyjnik po wykończeniu , wykrochmaleniu nadal mi się podobał ale odkryłam ,że właściwie nie mam go do czego nosić. Jakoś zupełnie nie pasuje do moich w większości sportowych ubrań. Pokazałam go więc publicznie z nadzieją, że może komuś się spodoba bo za  nic  w świecie go nie spruję a nosić pewnie też nie będę. I tak trafiła do mnie pewna sympatyczna osoba której  mój naszyjnik się wprawdzie spodobał ale potrzebowała  czegoś trochę innego. Powstała więc  kolejna wersja koronki tym razem już nie dokładnie ze wzoru.  Ponieważ naszyjnik już trafił do właścicielki i nawet się spodobał mogę go pokazać na blogu.

Tak wygląda  krótki naszyjnik- zresztą nadal do wzięcia.
Gdyby ktoś chciał to zapraszam do kontaktu.





 A tak  wygląda wersja dłuższa

Uprzedzając ewentualne  pytania jak samemu  wydziergać szydełkowy ,  koronkowy  naszyjnik z nici
podaję link do wzoru TU.

czwartek, 23 maja 2013

Drobiazgi od serca.

Mam to szczęście, że spotykam na swojej drodze więcej życzliwych ludzi niż tych drugich. Ci co widzą, że robótkuję podrzucą mi czasem  kawałek tkaniny, filcu trochę nici , guziczków , kordonków , koralików lub kilka zamków.  Staram się dziękować jak umiem  choć te osoby niczego w zamian nie oczekują. Staram się  więc ofiarować mi  choć drobiazg ale wykonany własnymi rękami.  Dziś na zdjęciach właśnie kilka takich  drobiazgów . Mam nadzieję, że i tym do których trafiły  i Wam się spodobają.





wtorek, 21 maja 2013

Zamkowa, turkusowa bransoletka

Dostałam ostatnio  mnóstwo przydasi biżuteryjnych musiałam więc natychmiast je wypróbować. Zrobiłam  bransoletkę z zamka błyskawicznego w turkusowym kolorze.  Widziałam  kiedyś w sieci podobną bransoletkę ale oczywiście zawsze mi brakowało końcówek , zapięć, kółeczek  aby taką zrobić. Nie   zajmuję się wyrobem biżuterii  i prawdę mówiąc nawet nie bardzo wiem  jak się  jak się te wszystkie drobiazgi nazywają  choć na szczęście jest już u nas sklep gdzie można zakupić  pojedyńcze sztuki  za  jakieś grosiki. Trzeba jednak wiedzieć czego szukać i jak to zamontować. Bransoletka jednak powstała i nawet mi się podoba choć   daleko jej do perfekcji. Już znalazła właścicielkę a ja chyba jeszcze się zamkami pobawię bo trochę ich mam w zapasie.
PS.
Jedna z Was poprosiła mnie o   kurs robienia bransoletki. Mnie ona wydaje się bardzo prosta  ale jeśli znajdzie się  kilka osób  potrzebujących takiego tutka ( napiszcie o tym w komentarzu )  to postaram się coś przygotować przy okazji robienia następnych bransoletek.

czwartek, 16 maja 2013

Wymieniłam biżuterię na samochód

Niedawno zapisałam się do zabawy  u   kgosii .Nagrodą była haftowana metryczka lub obrazek dla dziecka. Niestety nie udało mi się wygrać ale  przecież zawsze możemy się wymienić prywatnie.. Umówiłyśmy się z kgosią   na wymianę naszych prac. Jej spodobał się  chabrowy komplet biżuterii  a ja stałam się posiadaczką ślicznego obrazka  z samochodem oraz innych  drobiazgów. Obrazek jest oczywiście dla mojego wnuczka który wkrótce będzie miał urodziny. W taki więc sposób zamieniłam biżuterię na  samochód.
Coraz bardziej podobają mi się prywatne wymianki. Zapraszam więc wszystkich chętnych do kontaktu . Tworzę tyle różnych rzeczy, że przyda mi się właściwie wszystko z przydasi a   gotowe prace chętnie wymienię na swoje.
 
 Komplet biżuterii składa się z kolczyków, wisiorka na sznureczku, pierścionka i bransoletki. Wszystko wykonane na szydełku z chabrowych merceryzowanych nici.

Kolczyki
 Wisiorek
 Bransoletka
 Pierścionek
 Cały komplet

A oto samochód  na który wymieniłam ten komplet 






środa, 15 maja 2013

Oddałam dostałam

Oddałam kolczyki - to wygrana w moim konkursie a w zamian w wyniku uśmiechu losu zostałam obdarowana mnóstwem wspaniałych przydasi do  wyrobu następnej biżuterii. Miałam szczęście i wygrałam Candy na blogu  Darii.  
Zobaczcie sami ile cudeniek dostałam , teraz nie pozostało mi nic innego tylko tworzyć, tworzyć, tworzyć.
Dario pięknie dziękuję wszystko  mi się przyda.


niedziela, 12 maja 2013

Wiosna ach to Ty

Coraz   mniej się udzielam w zorganizowanych  wymiankach , wszystko przez to, że zaangażowałam się w dwa projekty . Jeden to Czarna owca a drugi to nasza  szczecińska szyciowa grupa. Szczecin szyje . Wymieniłam się też prywatnie z kilkoma   z Was   a mam tylko dwie ręce . Wymianki to zobowiązanie. Nie można zrobić  prezentów byle jak byle szybko. Ostatnią wymianką na jaką się zapisałam była Wymianka wiosenna  zorganizowana na blogu Polskie Handmade. Moją parą wymiankową została  Rondo Art  , w zgłoszeniach do wymianki mogłyśmy trochę pogrymasić i napisać  co by nam sprawiło szczególną radość a czego stanowczo nie chcemy.
Moja para okazała się przemiłą osobą , uzgodniłyśmy więc co każdej z nas sprawiłoby  przyjemność i  wymieniłyśmy się prezentami.
Rondo Art jest  pozytywną , kolorową osobą  więc przygotowałam dla niej zielony koszyczek z kwiatuszkiem- etui na klucze lub inne drobiazgi oraz  kudłatą owieczkę  . Bardzo jej się spodobała moja  Owieczka MEE   więc powstała jej siostra bliźniaczka. Podarowałam jej też  wiosenny kwiatek- świecznik ,  trochę  słodyczy  i przydasi do szycia   oraz kupon materiału w niebieskie kwiatki  którego  starczy na prostą letnią sukienkę lub spódniczkę .  Mam nadzieję, że coś z niej uszyje i zobaczymy to na  jej blogu    ponieważ napisała mi ,że lubi szyć. 








A teraz pochwalę się otrzymanymi prezentami. Dostałam prześliczną filcową bransoletkę,   uroczy haftowany woreczek na drobiazgi oraz całą górę różnych włóczek  i bambusowe szydełko. Była też czekolada , pięknie ozdobiona kartka w jeszcze ładniejszej ręcznie malowanej kopercie.
Bardzo dziękuję za  wspaniałą wymiankę Bransoletkę już nosiłam,  woreczek  wisi w moim pokoiku, włóczki i szydełko czekają na wykorzystanie.



piątek, 10 maja 2013

Samochód za kwiatek super wymianka.

Jakiś czas temu pokazywałam Wam na blogu zieloną  broszkę Miętowy kwiatek . Zaproponowałam , że wymienię ją na cokolwiek bo nie miałam jej komu podarować.  Kwiatek spodobał się   Kal32  więc  wymieniłyśmy się  naszymi pracami.  Ja dostałam śliczną karteczkę  z haftowanym  żółtym samochodem  którą podaruję mojemu wnuczkowi na urodziny. W ten sposób  wymieniłam kwiatek na  samochód czy nie jest to super wymianka? 
Dziękuję Kal32 , miło jest się wymieniać gdy obie strony są zadowolone a  napisałaś , że broszka  Ci się  podoba.

 A oto moja broszka i samochód  na który ją wymieniłam.

 

czwartek, 9 maja 2013

Szczecin szyje.

Pisałam Wam niedawno o fajnej inicjatywie  wspólnych spotkań  osób szyjących lub chcących się nauczyć szyć z okolic Szczecina. Szyjemy razem . Pierwszą akcją było wysłanie petycji do Burdy w sprawie  wykrojów dla naszych panów. Akcja była tak prężnie zorganizowana, że  redakcja BURDY już nam odpowiedziała oczywiście negatywnie bo podobno nie ma zapotrzebowania na takie wydawnictwo. Narazie się nie poddajemy  i walczymy dalej. 
Powstał też nasz wspólny blog  Szczecin szyje do obserwowania którego wszystkich serdecznie zapraszam. 
 Ponieważ nie  samym internetem człowiek żyje to nasza grupa szyciowa działa też w realu. We wtorek  spotkałyśmy się na wspólnym szyciu.  Na szczęście znaleźli się  wspaniali panowie z  firmy Witmasz  którzy udostępnili nam swoje maszyny do szycia i służyli nam radą w ich obsłudze. Panowie jak deklarują naprawią Wam każdą maszynę starą czy nową.Każda z nas przyniosła  tkaniny w wesołe dziecięce wzorki i uszyłyśmy mnóstwo  poszewek na poduszki dla dzieci z Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych oraz Rodzinnego Domu Dziecka Nr 8.  Nie skupiałyśmy się na szyciu małych jaśków bo potrzebne są raczej duże poszewki a i tak udało nam się w 3 godziny uszyć prawie 60 poszewek. Relacja z naszej wspólnej akcji jest na naszym blogu JASIE USZYTE  zajrzyjcie zobaczcie i zapraszamy wszystkich  na następne  wspólne spotkania szyciowe. Było   super miło a praca jak widać na zdjęciach  praca paliła się nam w rękach. 

wtorek, 7 maja 2013

Konkurs rozwiązany.

Majówka minęła nie wiadomo kiedy. Pogoda u mnie dopisała choć szaleństwa jeśli chodzi o temperaturę szczególnie  wieczorem i rano nie było. Patrząc jednak na  deszcz i grad w innych  czuję się w pełni zadowolona. Tydzień spędziłam pracowicie , głównie szyjąc. Mało zaglądałam na blog. Dziś jednak przyszła pora na rozwiązanie mojego mini Konkursu z kolczykami.  Sporo osób przeglądało konkurs ale mało się zgłosiło do zabawy. Coś mi się wydaje, że   jest w sieci tyle konkursów i Candy, że trzeba zaproponować super nagrody aby skusić kogoś do udziału w zabawie. Dziękuję więc wszystkim którzy zechcieli się bawić akurat u mnie .
Pora rozwiązać zagadkę które kolczyki wybrała moja koleżanka. Otóż wybrała ona  kolczyki  fioletowe.
Nagrodą w konkursie są więc kolczyki zielone i niebieskie.





Prawidłowej odpowiedzi  udzieliły 4 osoby
1.Moje Małe Rękodzieło
2.Nitkowy świat
3.Czarna dama
4.Ar_nika
Przy pomocy Pana R. " wybrałam"  jedną z tych osób i jest nią  ktoś kto ukrył się pod numerem 3 czyli Czarna dama
 

Kolczyki są już  przygotowane ,  bigle im wymieniłam bo poprzednie  wydał mi się mało   solidne . Nie znam się na tym  za bardzo bo kolczyków nie noszę. Nawet "pomazałam" torebeczkę papierową  do ich zapakowania. Żadna ze mnie artystka więc to takie  niby nic ale   chyba milej dostać pokolorowaną  torebkę iż zwykłą białą.
Gratuluję  i proszę o przesłanie  mi adresu  ( czekam do piątku) .

niedziela, 5 maja 2013

Piracka sukienka.

W poprzednim wpisie była sukienka do pracy.  Grzeczny kolor i fason . Dziś kolejna sukienka  którą udało mi się uszyć w tym tygodniu tym razem wakacyjna. Kupiłam  ten materiał w jednym z SH. Było to nowe bawełniane płótno. Białego materiału było sporo za to czarnego jakaś mała końcówka. Jak zwykle kupiłam w celu " kiedyś się do czegoś przyda".   Niestety jestem uzależniona od kupowania materiałów zwłaszcza  takich o nietypowych wzorach. Potem leżą w szafie a ja się zastanawiam co z nich uszyć. Tym razem materiał długo nie poleżał  bo wymyśliłyśmy z córką  taką oto fikuśną sukienkę na lato Model z Burdy  5/2006. Fason bardzo fajny , sukienka jest dopasowana cięciami i   mimo braku zaszewek leży idealnie na figurze  pomimo całkiem sporego biustu właścicielki. . Dół podszyłam białą podszewką ale też bawełnianą. I w ten sposób powstała "piracka" wersja  letniej sukienki  na upały .  Chyba sympatyczna mimo, że wzór wesoły nie jest.
PS.
Dziś ostatni dzień mojego  konkursu z kolczykami.


czwartek, 2 maja 2013

Święto pracy

Święto pracy uczciłam pracą. W ciągu 3 dni uszyłam 3 sukienki. Na szczęście miałam  pomocnice która robiła wykroje z Burdy i  odrysowywała je na materiale . Mnie pozostało więc  " tylko" krojenie i  szycie.
Wzory sukienek wyszperane w  starych Burdach , jakoś   wydaje mi się, że teraz jest mniej fajnych ponadczasowych fasonów. Choć dziś kupiłam majowy egzemplarz Burdy bo wydał mi się interesujący.
Sukienka ze zdjęć  to model z  numeru 10/2009. Odrobinę przerobiona, zgodnie z wolą właścicielki. Model jest  bardzo fajny, super układa się na figurze. Tkanina  kupiona  w sklepie z resztkami ( niestety sklep jest  we Wrocławiu) ma fantastyczny kolor.   Jeszcze nie doprasowana  ale zaraz  wyjedzie  więc zrobiłam zdjęcia  na szybko.Fason polecam , sukienka do wszystkiego i do pracy i na małe wyjście.Na modelce wygląda o niebo lepiej ale w to to musicie mi uwierzyć na słowo.
 PS.
Nikt nie chce moich kolczyków?  Zapisało się do konkursu tylko kilka osób. Zapraszam, zapisy do niedzieli.




czwartek, 25 kwietnia 2013

Kwiaty we włosach.

Zapomniana resztka  żółtej poliestrowej podszewki która miała już wylądować w  koszu  z okazji wiosennych porządków  dostała jednak szansę na drugie życie. Pocięłam resztki , niektóre kawałki były zupełnie maleńkie, potem świeczka  i trochę cierpliwości przy opalaniu brzegów, trochę fantazji przy układaniu  kawałków pociętej szmatki  i powstał   żółty kwiatuszek, do przypięcia do czegokolwiek np do opaski do włosów bo gdzieś wyczytałam, że  będą znowu modne kwiaty we włosach. Zwykła brązowa  plastikowa opaska ze słonecznym kwiatkiem wygląda  zupełnie inaczej i chyba  całkiem sympatycznie.

PS. Przypominam o moim kolczykowym konkursie  zapisy tylko do przyszłej  niedzieli .




niedziela, 21 kwietnia 2013

Cieniowane kolczyki- mini konkursik

Za oknem słońce, zieleń budzi się do życia a ja mam chyba przesilenie wiosenne. Jakoś nie mogę znaleźć w sobie siły  do działania,  dom zapuszczony, robótki rozgrzebane, z  mocnych postanowień dbania o swój kręgosłup znów nic nie wyszło,  wszystko odkładam "na jutro" , nawet marudna się zrobiłam. Gdzie się podziała moja pogoda ducha?
Zabieram się tylko za małe robótki, żeby efekt był szybki i  tak powstały wiosenne kolczyki z cieniowanych nici. Kolczyki nie dla mnie  bo ja  ich nie noszę  ale dla kogoś komu chciałam podziękować za przysługę. Zrobiłam  kilka par do wyboru .
Może więc ogłoszę   malutki konkursik. Kto zgadnie jakie kolczyki zostały wybrane? Poczekam do 5 maja na chętnych do zgadywanki. Mam nadzieję, że obdarowana nie będzie podpowiadać. Jedna z osób które zgadną jaką parę  kolczyków  wybrała  moja znajoma  otrzyma  dwie pozostałe pary cieniowanych kolczyków. Zapraszam do zabawy. Kolczyki wyślę tylko na polski adres, podlinkowany banerek  konkursu ( jedno ze zdjęć)  możesz zamieścić na swoim blogu a do obserwowania  blogu zapraszam ale nie zmuszam.





czwartek, 18 kwietnia 2013

Dawne wspomnienia.

Obiecałam Wam  pokazać czasem sukienki jakie szyłam dla córki do tańca. To już dawne czasy, jeszcze przed erą  cyfrowych aparatów więc to zdjęcia ze zdjęcia a co za tym idzie kiepska jakość. Powspominać jednak jest bardzo miło. Zwłaszcza, że chwilowo z powodu kontuzji palca nie mogę dziergać. Na zdjęciu jedna z pierwszych turniejowych sukienek jakie szyłam. To była kategoria wiekowa do lat dziesięciu , pierwszy partner do tańca z którym córka  tańczyła przez 5 lat zanim go przerosła o głowę. Sukienka uszyta z lureksu , koronka gipiurowa , halki tiulowe na żyłce. Taka wtedy była moda. Bo i w tańcu  moda szybko się zmienia , zmieniają się materiały, kroje, kolory. Sukienki są szyte w profesjonalnych pracowniach za  setki złotych ( to dla dzieci) za wiele tysięcy ( to dla nastolatków i dorosłych). Taniec to piękny ale drogi sport więc  musiałyśmy sobie radzić  kupując materiały w zwykłych sklepach i szyjąc w domu.Dzięki temu trzeba było tylko kupować buty ( specjalne buciki na zamszowych podeszwach) i już można było wirować na parkiecie.


wtorek, 16 kwietnia 2013

Szyjemy razem.

Niezbyt wiele  pokazuję mojego szycia na blogu ale jednak  szyję. Bardzo się więc ucieszyłam kiedy zostałam zaproszona na  spotkanie amatorek szycia. W przytulnej kawiarence spotkało się aż 17 dziewczyn  które szyją lepiej lub gorzej lub chcą się nauczyć szyć. Atmosfera była cudowna , dziewczyny przesympatyczne no i bardzo prężnie działające. Zaraz po spotkaniu  powstała   grupa na Facebooku – SZCZECIN SZYJE.  Celem grupy jest  zintegrowanie  okolicznych szyjących osób ( nie tylko dziewczyn)  , będzie można wymienić się wykrojami i tkaninami, poprosić o pomoc, poznać inne fanki i fanów  szycia z  okolicy, znaleźć inspiracje szyciowe,  dowiedzieć się co jest modne i wygodne. Zamierzamy też  wspólnie szyć  na jakiś szlachetny cel, Ewelina  z   JakUszyć  znalazła nam miejsce do szycia z maszynami, teraz szukamy tkanin ( chętnie zaopiekujemy się niepotrzebnymi tkaninami )  a narazie uwalniamy własne zapasy.
Dołączcie do nas!

http://www.facebook.com/groups/szczecin.szyje/

Pierwszą wspólna akcja naszej energicznej  grupy do której zapraszamy wszystkich szyjących jest  apel 
"Chcemy więcej męskich wykrojów w BURDA.PL- akcja i petycja polskich blogerów"

Jak możesz pomóc naszej sprawie?
1. Pokaż swoje poparcie i polub nas na Facebooku, a potem opowiedz o akcji swoim znajomym: http://www.facebook.com/Polska.szyje

2. Podpisz naszą petycję online:
https://www.change.org/petitions/burda-style-de-we-want-more-sewing-patterns-for-men-in-burda

3. Wyślij maila z prośbą o więcej męskich wykrojów do redakcji niemieckiej Burdy, która tworzy i zatwierdza wykroje do wszystkich edycji Burdy na świecie: burdastyle@burda.com
Przygotowaliśmy 3 wersje językowe petycji – po polsku, angielsku i niemiecku. W temacie wiadomości wpisz swoje imię i nazwisko (np Ola Kowalska – Petition) aby wiadomość nie trafiła do spamu.

4. Jeśli prowadzisz bloga albo fanpage opublikuj na nim informację o akcji “Chcemy więcej męskich wykrojów w Burda PL”. Teksty petycji i banery akcji znajdziesz na Facebooku oraz na stronie: http://meskiewykroje.blogspot.com/
Akcja będzie trwać do 31 maja 2013.
 A oto twarz akcji  szyjący super facet czyli Bartas De

niedziela, 14 kwietnia 2013

Miętowy kwiatek.

Z okazji cudnej pogody, pięknego słoneczka, pierwszych pąków na drzewach, kwitnących krokusów itd.
miętowa broszka z  szyfonu i kryształku. Musiałabym otworzyć  małą manufakturę aby zużyć wszystkie szmatki   ale trzeba od czegoś zacząć aby przewietrzyć szafy. Broszka do  wzięcia lub wymiany  na cokolwiek.
PS.
Broszkę już wymieniłam więc jest tylko do oglądania.


czwartek, 11 kwietnia 2013

Jak zostałam czarną owcą.

Czarna owca to według przysłowia taki wyrzutek nie pasujący do reszty. Mimo, że określenie czarna owca nie brzmi najlepiej to ja  jednak postanowiłam dołączyć do stadka takich owieczek  Już Wam wyjaśniam  co to za stadko i gdzie się "pasie". Zawsze zazdrościłam dziewczynom  które opisywały na blogach fajne robótkowe spotkania gdzieś w Polsce, za daleko abym mogła na nie pojechać. Okazało się jednak , że jak ktoś szuka to w końcu znajdzie no i sieć internetowa to jednak potężne źródło informacji. Dzięki koleżankom z sieci trafiłam  do    Czarnej owcy
W klimatycznej piwnicy przy wspólnym stole spotykają się co środę owieczki i baranki dla których nie jest obciachem dzierganie na szydełku lub drutach. Panie, dziewczyny, chłopaki i panowie tworzą jak umieją  robótki dla dzieci z hospicjum lub dla uchodźców. Czapki, szaliki, zabawki, kapciuszki sweterki, kocyki co kto umie  lub czego się chce nauczyć. Przychodzą dziewczyny  nie potrafiące trzymać szydełka czy drutów, nic nie szkodzi zawsze znajdzie się ktoś kto nauczy, przychodzą panowie,  co ambitniejsi  uczą się dziergać inni  np. prują stare sweterki aby mieć włóczkę na nowe dzierganki  lub towarzyszą dziergającym umilając nam czas rozmową. Włóczki  pozbierane od dobrych ludzi ,  druty i szydełka jeśli ktoś nie ma własnych też się znajdą. Kto chce, kto może, kto ma czas i ochotę   niech odwiedzi to miejsce  spotka tam  mnóstwo fantastycznych osób.

  Pamiętacie  zajączka z tego postu ?  To jedna z moich prac zrobionych dla dzieci z hospicjum. Teraz dziergam kapciuszki ,  staram się aby były ładne i choć na chwile wywołały uśmiech  dzieci dotkniętych strasznymi chorobami.




niedziela, 7 kwietnia 2013

Białe torebki do komunii.

Nie mam wnuczki, córka już wyrosła  właściwie nie mam dla kogo się  starać więc  czasem "babskie" robótki  które lubię robić wystawiam  na sprzedaż . Tak jest i tym razem. Znajoma prosiła mnie o torebeczkę  dla córki do komunii . No i poszalałam , znalazłam takie fajne wzorki, że zamiast jednej   powstało kilka  torebek . Sama ich nosić nie będę , dać nie mam komu  więc jeśli ktoś chce to wystawiam je w Srebrnej Agrafce. Jakby ktoś chciał je wymienić na coś konkretnego to napiszcie do mnie.
To tyle reklamy a teraz   proszę bardzo oglądać moje "dzieła"  robótkowo-szyciowe. Szyciowe bo każda torebka ma uszytą atłasowa podszewkę. Robótkowe bo wydziergane na szydełku. Prawda, że  fajne wzory no i jak tu się  zdecydować na zrobienie jednej? Nie da się i już.