Obserwatorzy.

środa, 18 września 2013

Patchworkowy szydełkowy blok

Niedawno pokazywałam  na blogu torebkę wykonaną na szydełku  Patchwork. Torebka Wam się spodobała a wiele z Was prosiło mnie o  opis wykonania. Torebka jest naprawdę prosta do zrobienia. Wystarczy podstawowa znajomość szydełkowania. Całość jest  wykonana z bloków  i zszyta. Bloki są wykonane oczkami ścisłymi ( czasem nazywanymi półsłupkami). Cała filozofia to  ciekawy dobór kolorów. Trzeba tylko pamiętać, że włóczki muszą mieć podobną grubość  więc jeśli chcemy np.  użyć jednej cieńszej  bo ma fajny kolor to trzeba złożyć 2 lub 3 nitki aby  grubość się  zgadzała.  Ot cała filozofia wierzchu torebki. Kształty torebki można  dowolnie składać, układając kwadratowe bloki tak jak nam wygodnie. Zamieszczam  schemat , zaczynamy od  żółtego bloku  czyli 7 oczek łańcuszka, 7 oczek ścisłych , 7 rzędów, zmieniamy kolor i robimy 4 rzędy drugim kolorem( niebieski), teraz zmieniamy kolor na czerwony i zmieniamy kierunek robótki zgodnie ze strzałką. Robimy 11 oczek ścisłych na boku poprzednich rzędów, po zrobieniu 4 rzędów znów zmieniamy kolor i kierunek robótki ( kolor zielony) itd. Mam nadzieję, że pomogłam w zrozumieniu   jak to jest zrobione. Jeśli coś nie jest jasne pytajcie.



poniedziałek, 16 września 2013

Przedszkolak

Mój   dopiero co malutki wnuczek poszedł do przedszkola. Ja chyba bardziej to przeżywam niż on.  Zgodnie z nieocenionymi radami szyjących koleżanek  wszystkie przedszkolne rzeczy  oznakowałyśmy imieniem i nazwiskiem pieczątką  z tuszem który można prać w temp. do 90 stopni. Oszczędziło mi to trudu haftowania oznaczeń.   Żeby coś przypominało wnuczkowi  Babulkę gdy będzie  smutno uszyłam   mu   poszewkę na poduszkę w motyle.  Dostałam ten piękny materiał w jednej z wymianek, teraz  bardzo się przydał. Tak więc i wnuczek skorzystał z babcinego blogowania. Każdy przedszkolak ma swój znaczek., mój ma plażową  piłkę  więc to do poduszki  zrobiłam dużą  zawieszkę  kolorową piłkę. Zawieszek z piłką uszyłam  kilka tak więc oznaczyliśmy wszystko co się da aby dziecko bez trudu rozpoznało swoje rzeczy bo  napisu z pieczątki to on jeszcze nie przeczyta. Mam teraz więcej czasu na robótki choć brakuje mi jego radosnej codziennej obecności. Na szczęście przedszkole jest blisko więc zamierzam go często porywać.


piątek, 13 września 2013

Ślubne dodatki

Dodatki ślubne powinny być piękne i romantyczne bo  ślub to wyjątkowa jedyna w życiu chwila.  Wymaga więc pięknej, niepowtarzalnej oprawy. Sukienkę, buty trudno zostawić sobie na pamiątkę. Koronkowa podwiązka czy poduszka na obrączki   nawet po latach będzie nam przypominać  ten jedyny w życiu dzień. Robiąc  dodatki ślubne staram się aby były wyjątkowe tak jakbym robiła je  dla siebie. Nie doszywam  mnóstwa błyskotek  i falbanek bo w nich nie gustuję. Mam nadzieję, że moje prace cieszą  niejedną Młodą Pannę.
Jedną  koronkową poduszkę na obrączki  i kilka podwiązek pokazywałam  TU
Dziś kolejny wzór poduszeczki na obrączki która  cieszy już nową właścicielkę. Jest to  biała koronka z cieniutkich nici  zrobiona na szydełku  i naszyta na atłasową poduszeczkę z syntetycznym wypełnieniem.
Jak napisała mi jedna z komentujących dla pięknych rzeczy warto wyjść za mąż  drugi raz. Nie polecam drugiego męża ale  np. rocznice lub  odnowienie ślubów  też można świętować.




 

wtorek, 10 września 2013

Niespodzianka z Candy

Ogłaszając moje Złote Candy obiecałam , że oprócz  złotego szala , złotych drobiazgów i przydasi  będzie też niespodzianka. dla wygranej  osoby.  Lucy z Mazur do której uśmiechnął się los  poprosiła mnie o późniejsze wysłanie nagrody ze względu na  wakacyjny wyjazd. Dlatego też dopiero teraz pokazuję przygotowaną niespodziankę. Wszystko w Złotym Candy mieniło się złotem  tylko niespodzianka   nie jest  złota  ale żółta. To mała torebeczka  z żółtych kwadracików, ozdobiona szydełkowym kwiatkiem, wszyłam w nią żółtą podszewkę , żeby było wygodniej nią używać.

Niespodzianka z Candy


 A tu reszta nagród


czwartek, 5 września 2013

Kwiatuszkowo- wymiankowo.

Miło mi, że  patchworkowa torebka  tak Wam się spodobała. Postaram się wkrótce opisać jej wykonanie. Dziś  będzie kwiatuszkowo  aby zatrzymać lato jak najdłużej. Jakiś czas temu pokazywałam  już moje malutkie szydełkowe kwiatuszki  . Robiłam je  dla koleżanek które  tworzą karteczki i albumy  w ramach prywatnych wymianek .Pisałam o nich   TU  i TU
Kwiatki spodobały się również  J.Dark   więc wymieniłam się nimi z kolejną osobą która ma zamiar je twórczo wykorzystać. Tym razem kwiatuszki wymieniłam na bransoletkę z zawieszkami. Sami zobaczcie jaka jest śliczna.    J.Dark   dziękuję za wspaniałą wymiankę. Przepraszam, że na zdjęciu nie ma słodkości , które otrzymałam ale przesyłkę otwierałam z wnuczkiem więc cukiereczki nie doczekały się fotografii.
Gdyby ktoś chciał wymienić jakąś moją pracę na coś swojego lub przydasie  to zapraszam do kontaktu. Będzie mi miło jeśli moja praca będzie komuś służyć.

Oto moje kwiatuszki


A tu śliczna bransoletka  którą dostałam.


niedziela, 1 września 2013

Patchwork

Część  koleżanek z grupy  Szczecin szyje   tworzy  przepiękne patchworki. Niektóre to prawdziwe dzieła sztuki. Ja niestety tak nie potrafię i mimo usilnych namów  trudno mi się zdecydować na   naukę tych cudeniek.  Żeby jednak  nie było, że   nie wiem co to patchwork dziś   prezentuję torebkę zrobioną wprawdzie na szydełku ale w technice patchworku. Różne włóczki,  różne kolory,  w środku bawełniana podszewka z kieszonkami. rączki wzmocnie linką aby się nie rozciągały. Torebka jest spora  32x25 cm, ma szerokie dno - 15 cm jest więc pojemna.  Mam nadzieję, że  moje koleżanki zaliczą mi tę pracę   jako patchwork  do którego nauki usilnie mnie namawiają. Choć z drugiej strony gdy takie   wspaniałe osoby proponują pomoc to czy nie warto  się jednak szycia patchworków nauczyć? Jolu obiecuję, że  jeszcze nad tym pomyślę.




czwartek, 29 sierpnia 2013

Krawacik na 1 urodziny.

Przy okazji jednej z wymianek zrobiłam  krawacik  dla maluszka  na pierwsze urodziny. Teraz  na zamówienie powstała kolejna wersja krawacika tym razem w  eleganckim cienmoniebieskim kolorze z białą obwódką i aplikacją szydełkową.. Krawacik jest z czystej bawełny zapinany na guziczek którym można regulować obwód pod szyjką. Aplikację można odpruć i krawacik  używać na inne  uroczyste okazje. Aż żałuję, że nie   nauczyłam się go robić wcześniej i nie zrobiłam takiego na roczek mojego wnuczka  choć myślę, że bardziej by się podobał Mamie i babciom niż maluszkowi. Zresztą   nigdy nic nie wiadomo bo można go używać  w całkiem innym celu np. do gryzienia.


niedziela, 25 sierpnia 2013

Różowy komplet

Przygotowany dla  8 letniej dziewczynki różowy komplet. Kolczyki z motylami i bransoletka.. Nie mam wnuczki  więc nie wiem co jest teraz w modzie,  co się  nosi    w tym wieku  i czy jeszcze obowiązuje różowy  kolor.  Mam nadzieję, że się spodoba. Gdyby jakaś miła panienka w tym wieku wyraziła swoje zdanie na temat kompletu to napiszcie mi o tym. Będę mądrzejsza na przyszłość.


 

piątek, 23 sierpnia 2013

Naszyjnik

Ostatnio jakoś sama biżuteria u mnie. Było trochę bransoletek więc dziś dla odmiany naszyjnik. Zrobiłam go z cieniowanych nici bawełnianych. Bazą są metalowe kółeczka. Dzięki temu naszyjnik pięknie się układa  pod ich ciężarem. Sznureczek uplotłam z tych samych nici a jego długość jest regulowana  makramowymi węzełkami. Lubię robić  szydełkową biżuterię choć sama    noszę niewiele  ozdób ,  jeśli już coś zakładam to przeważnie jest to bransoletka  lub ciekawy wisiorek.Najczęściej więc to co stworzę  rozdaję, wymieniam lub sprzedaje  w moich małych sklepikach widocznych na pasku bocznym bloga. Tak też było z tym naszyjnikiem który  znalazł  już nabywcę do którego poleci w poniedziałek. Mam nadzieję, że w realu też się będzie podobał.






wtorek, 20 sierpnia 2013

Pleciona bransoletka

Lubię szperać w sieci w poszukiwaniu  czegoś czego jeszcze nie potrafię zrobić. Jak już to znajdę to zaraz muszę spróbować. Czasem się udaje zrobić coś fajnego ,  czasem nie ale ważna jest sama  radość z  nauki. Tym razem  spróbowałam zapleść bransoletkę z różnokolorowych włóczek bawełnianych. Efekt  jest taki jak na zdjęciu ale  super się bawiłam przekładając niteczki. Moja nie jest tak śliczna jak  ta  na podstawie której uczyłam się zaplatać  ale przecież nie od razu Kraków zbudowano. Poćwiczę, poćwiczę  może następne wyjdą mi bardziej okazałe bo  wplatanie koralików zostawiłam sobie na później.
Gdyby ktoś też chciał  sobie popleść to filmik instruktażowy jest  TU


czwartek, 15 sierpnia 2013

Bransoletka z niczego.

Dawno temu  zamieściłam na blogu wpis o tytule  Bransoletki z niczego.   Ku mojemu zaskoczeniu ten wpis  jest jednym z najbardziej  chętnie oglądanych na moim blogu. Widać dużo osób jest zainteresowanych jak zrobić coś z niczego.  Dziś  pomysł na kolejną  bransoletkę  w ramach pozbywania się zachomikowanych   różności. Tym razem to  obcięte za długie dżinsy. . Zawsze zostawiam to co odcinam bo czasem trzeba  ukochane dżinsy poratować, podszyć jakąś dziurę  lub rozdarcie a co dżins to inny kolor. W końcu jednak każde spodnie dokonują żywota  a pozostawione ścinki zaczynają żyć własnym życiem. W ten sposób  resztka  spodni  w ramach upcyklingu  przeobraziła się z bransoletkę. Obszyłam ją resztką koroneczki,  wystarczyło kilkanaście centymetrów, dodałam kwiatki  z koronki gipiurowej - to resztka z dawno wyrzuconego stanika  z koronkową wstawką, dodałam  metalowe kółeczka  zrobione zestawem kaletniczym kupionym  za kilkanaście złotych w Lidlu i  bransoletka gotowa.
      Nie trzeba mieć  kasy , wystarczy  pomysł i trochę cierpliwości w jego realizacji. Mam nadzieję, że i ta bransoletka Wam się spodoba. 
      Jedno mnie tylko martwi  to kolejna rzecz  przy realizacji  której okazało  się, że  zbieranie  "śmieci"  ma sens bo  została zrobiona z rzeczy zalegających szuflady. Jak więc pozbyć się nałogu zostawiania wszystkiego bo może się kiedyś przydać? 


 A tu dla przypomnienia bransoletki  z resztek bawełnianych bluzek



wtorek, 13 sierpnia 2013

Pająki

Bardzo dziękuję wszystkim komentującym za miłe słowa. Jakoś ostatnio mam szczęście  zainteresować moimi wpisami   sporo osób które  zostawiły mi wiele ciepłych słów.Wasze  opinie i komentarze są dla mnie bardzo cenne bo właściwie nie mam dla kogo  robić moich robótek i to właśnie Wy  jesteście ich głównymi odbiorcami. Czasem coś porozdaję znajomym, czasem z kimś się  wymienię a reszta ląduje w szufladach. I zaglądanie do  już pełnych szuflad  zniechęca mnie do nowych robótek.  Ale  ja lubię rękodzieło, lubię tworzyć nowe  mam nadzieję ciekawe rzeczy więc coś tam nadal dłubię w różnych technikach  aby móc się przed Wami pochwalić. I właśnie w tym widzę sens blogowania.
Niedawno wyciągnęłam właśnie z szuflady  dwa białe okrągłe motywy szydełkowe. Kiedyś miałam z nich zrobić ażurową bluzkę ale jakoś  ochota mi przeszła a kilka  już zrobionych elementów zostało  bo pruć nie bardzo lubię zwłaszcza robótek z nici.  Pomyślałam sobie, że zrobię z nich pajęczyny do udekorowania naszego Sąsiedzkiego Ogrodu. Jeszcze tylko dwa czarne pająki  , trochę włóczki do naciągnięcia  pajęczyny i  efekt można oglądać w Sąsiedzkim Ogrodzie. Jedna pajęczyna  zdobi scenę ogrodu a druga namiot.. Uwolniłam więc robótkę  z szuflady,  zrobiłam coś miłego dla wszystkich , a mnie pozostaje satysfakcja, że  moją robótkę zobaczy   więcej niż jedna ( czyli ja ) osoba
PS.
Dziękuję za rady w komentarzach  dotyczące oddania moich prac na cele charytatywne. Kto zagląda często na mojego bloga  wie, że  działam w  Czarnej Owcy która tworzy dla dzieci z domów dziecka i hospicjum,  również nasza grupa szyciowa  prowadziła akcję szycia  jaśków dla  potrzebujących dzieci, czasem wysyłam indywidualnie  moje prace na aukcje  charytatywne.  Moje prace dla Ogrodu Sąsiedzkiego to również  działalność społeczna. Posiadam  umiejętności, mam pomysły, czas na ich realizację jednego czego nie mam to nadmiaru  środków finansowych  aby   tworzyć i rozdawać  swoje prace bo  materiały do ich wykonania  trzeba  zakupić a ja nie pracuję zawodowo.  Tworzę więc w oparciu o to co mam  ( np. pruję moje stare prace),  co uda mi się  gdzieś tanio zakupić lub wymienić  na moje prace. Pozdrawiam  i dziękuję za komentarze.


.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Ważka

Mój ostatni wpis  o  kwiatkach robionych na kołeczkach spotkał się z dużym zainteresowaniem. Postaram się odpowiedzieć na  kilka pytań z komentarzy.
Urządzenie do robienia kwiatków jest  banalnie proste  do zrobienia dla  każdego majsterkowicza.. Moje jest  kupione 100 lat temu  ale  teraz są  do kupienia  wersje z plastiku  Znalazłam nawet link do jednego z nich TU . Może i w dobrych pasmanteriach też takie są tylko nie zawsze wiemy do czego służy coś co leży na półce.
 Moja prymitywna wersja  to gruba sklejka z nawierconymi otworkami do połowy grubości podstawy (otwory nie są na wylot)  i większym otworem  już na wylot na środku. Do tego małe dopasowane średnicą kołeczki. Wersja z deseczką jest o tyle wygodniejsza, że można  kołeczki wyjmować i nawiercić ich  tyle ile się chce w kilku rozmiarach. Robienia kwiatków się ciągle uczę próbując różne  włóczki i tworzywa. Muszę też wymyślić  do czego można je zastosować.
Ostatnio stwierdziłam, że zapasy przydasi  zaczynają mnie przerastać muszę więc  jakoś zagospodarować resztki włóczek , szmatek i nie tylko. Na pierwszy ogień poszły stare zamki błyskawiczne, takie powypruwane z  ciuchów i zostawione  na " święty nigdy". Miejsce w szufladach  zajmują , do nowych ubrań ich nie wyszyję bo  teraz zamki łatwo kupić w dowolnych kolorach, wyrzucić szkoda  trzeba więc jakoś je zutylizować twórczo. W ramach takiej utylizacji  pokleiłam ważkę. Widziałam podobną na YouTube i bardzo mi się spodobał ten sposób  wykorzystania  niepotrzebnych do szycia zamków.  Ważki jak wiadomo  szybko latają więc moja tez szybko odleciała  ledwie zdążyłam jej zrobić zdjęcie.


Inny sposób utylizacji starych zamków pokazywałam już wcześniej.
Teraz eksperymentuję z wełnianą czasanką  i zamkami ale na efekty musicie trochę poczekać.
Zapomniałam też wcześniej podziękować  za cudną nagrodę pocieszenia jaka otrzymałam od Fejferek.
Przepiękne papiery  w jeszcze piękniejszym opakowaniu. Jeszcze raz pięknie dziękuję.


piątek, 9 sierpnia 2013

Kwiatki na kołeczkach

Pisałam niedawno, że w  odnalazłam w szufladach  drewniane  kołeczki na których moja córka robiła kwiatki. Może którąś z Was ten temat zaciekawił więc  dziś prezentuję  wspomniane kołeczki. To bardzo proste i prymitywne  urządzenie. Ot deseczka z otworkami i małe kołeczki które można  wkładać w dowolne dziurki.. Sama jeszcze nie bardzo umiem wykorzystać wszystkich jego możliwości  ale zobaczcie moje pierwsze próby. To prosty  sposób wykorzystania resztek włóczek na zrobienie  całkiem ładnych kwiatków.



wtorek, 6 sierpnia 2013

Podałam dalej cd.

Jak wiadomo w zabawie "Podaj dalej"    o której pisałam  TU należy przygotować 2  niespodzianki. O jednej już Wam  napisałam  w Podałam dalej , dziś pora pokazać  to co wysłałam do Czarnej damy
Prezent jest podobny do przygotowanego dla Magdy Z , żeby było w miarę sprawiedliwie ale jednocześnie  inny. Czyli jest to kolejna malutka torebeczka szydełkowa  tym razem z  kwadracików i  kwiatek- zawieszka zapakowane w papierową torebkę z kwiatkiem robionym na kołeczkach.. Mam nadzieję, że prezent się spodobał i Czarna dama wkrótce ogłosi  kontynuacje zabawy na swoim blogu.



poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Złote Candy

Ponieważ udało mi się uciec przed upałem na łono natury wyniki Candy są trochę spóźnione. W mojej zabawie wzięło udział  30 osób.Wyboru pomógł mi dokonać tajemniczy Pan R. więc nie przedłużając i tak już spóźnionych wyników ogłaszam, że   Złote Candy wygrała osoba z numerem 3 czyli lucy z mazur


Proszę o adres do wysyłki , czekam do końca tygodnia. Wszystkim  biorącym udział w zabawie serdecznie dziękuję. Zdjęcie niespodzianki przygotowanej z okazji Złotego Candy zamieszczę wkrótce. Dziś chciałam szybko ogłosić wyniki.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Upcykling guzika

O moim zbieractwie pisałam już wiele razy. To co uda mi się "upolować" staram się twórczo wykorzystać bo inaczej "skarby" by mnie  zasypały.
Buszując bo sieci spotkałam się z określeniem upcykling . Postanowiłam się dowiedzieć co  ten termin znaczy i czym się różni od recyklingu. Może i Was zaciekawi  to określenie więc zamieszczam definicję jaką udało mi się odnaleźć.

Upcykling – forma przetwarzania wtórnego odpadów w wyniku którego powstają produkty o wartości wyższej niż przetwarzane surowce.
Wśród miłośników ekologicznego stylu życia upcykling zdobywa coraz większą popularność . Termin ten odnosi się do produktów wysokiej jakości, które powstały z surowców niskiej jakości, pochodzących z recyklingu. O ile recykling oznacza „wrzucenie do ponownego obiegu", to upcykling- „wrzucenie do wyższego obiegu".

Sądzę, że to co tworzą rękodzielnicy  z różnych, odzyskanych materiałów   jest zgodne z definicją upcyklingu. 
Dziś w ramach ilustracji tego określenia   pokażę mój pierścionek.  Właściwie  to on nie  jest już mój  bo  podarowałam go mojej koleżance której się spodobał ( było mi bardzo miło z tego powodu). Pierścionek  powstał z zwykłej, gotowej,  regulowanej bazy i  zwykłego guzika. No może guzik nie jest  taki zupełnie zwykły bo ozdobny ale kupiłam go wraz z innymi  w SH  na wagę. Jak tylko go zobaczyłam wiedziałam , że będzie z niego  fajny pierścionek. Myślę, że śmiało mogę powiedzieć , że to co powstało z guzika  ma wyższą wartość niż surowce  użyte  do jego zrobienia i nie mam na myśli wartości materialnej


poniedziałek, 29 lipca 2013

Kocie spodenki na upały

 W czasie upałów trzeba się w coś ubierać bo trudno biegać na golasa nawet jak się jest zupełnie małym mężczyzną. Znalazłam w domu kawałek cieniutkiej bawełny w serduszka i postanowiłam uszyć  na szybko  spodenki. Proste spodenki w gumeczkę , bez paska szyje się szybciutko   ale po uszyciu spodenki , przez ten wzór  w serduszka, wydały  mi się  mało męskie. Postanowiłam więc ozdobić je  aplikacją. Kto sam szyje a zwłaszcza bawi się w robienie samemu aplikacji   ten  będzie wiedział dlaczego aplikacja zajęła mi  dużo więcej czasu niż uszycie spodenek. Kocurek wyszedł jednak całkiem fajny, nawet jęzorkiem umie machać i właściciel spodenek jest zadowolony  a  to  jest najważniejsze.
 Zapraszam na moje Candy wkrótce koniec zapisów.

sobota, 27 lipca 2013

Podałam dalej.

Udział w  "Podaj dalej" zobowiązuje do kontynuacji zabawy. O tym co ja dostałam pisałam   TU Wprawdzie jest  dużo czasu na  przygotowanie  drobiazgów  bo aż 365 dni ale  żeby nie zapomnieć no i żeby szybciej sprawić komuś przyjemność przygotowałam już niespodzianki. Dziś pokażę tylko  jedną bo miałam przyjemność wręczyć ją  osobiście. Dzięki  blogowej zabawie poznałam w realu  sympatyczną Magdę Z i  na dodatek dołączyła ona do  naszego stadka Czarnych Owiec .
Chyba  szuka ona chętnych do dalszej zabawy więc zajrzyjcie na jej blog.
A oto co przygotowałam dla Magdy.

Słoneczna torebeczka szydełkowa  z kordonka i bawełny,  kwiatuszek na świeczkę, czekoladę na poprawę humoru a wszystko zapakowałam w  papierową torebkę z kwiatkiem . Kwiatek jest wykonany na  kołeczkach, które niedawno  odnalazłam w rzeczach mojego dziecka. Robienie takich kwiatków to fajna zabawa a i  sposób na twórcze wykorzystanie resztek włóczek.
Zapraszam na moje Casndy zapisy do 1.08.2013


środa, 24 lipca 2013

Recyling

Kto nie zajmuje się rękodziełem ten nawet nie wie ile prostych rzeczy które codziennie wyrzucamy można twórczo wykorzystać powtórnie. Przestawanie z  twórcami rękodzieła  uczy  zaradności i  pozwala na  zrobienie czegoś z niczego.  Ma się w ten sposób oryginalne, piękne  rzeczy  właściwie za darmo bo przecież swojej pracy i talentu nikt nie liczy jeśli coś się robi dla siebie.  Ma też jednak swoje wady .Wadą jest zbieractwo najróżniejszych drobiazgów i nie tylko ,bo może się kiedyś przydadzą. Biorąc udział w spotkaniach  naszych dwu grup szyjącej i dziergającej  wymieniamy się więc nazbieranymi "skarbami"   ale też już gotowymi pracami z nich zrobionymi. Dziś  pokażę Wam  naszyjnik wykonany z bawełnianych, beżowych  nici   oraz  bambusowego kółeczka z  karnisza na okno. Jeszcze kilka drobnych koralików z jednej z moich wymian i naszyjnik gotowy.


  

A poniżej róża wykonana z papierowych opakowań po jajkach która ma przypominać   właścicielce o konieczności przemyślenia trzy razy zanim coś się wyrzuci do śmietnika. Jeśli nawet jej się coś nie przydaje to zawsze  w naszej grupie może być ktoś kto potrafi zrobić coś z niczego tak jak  np. taką różyczkę.


poniedziałek, 15 lipca 2013

Czarna owca na wypasie



Latem  Czarna Owca  spotyka się bardziej towarzysko co nie znaczy, że nic nie robi. Udekorowałyśmy swoja siedzibę coby wszyscy wiedzieli gdzie Czarna Owca  ma bacówkę ( reszta zdjęć na stronie Owcy.)


 https://www.facebook.com/photo.php?fbid=392226417553849&set=a.392226024220555.1073741829.283083978468094&type=1&relevant_count=4

Następnie  przeniosłyśmy się na wypas czyli do  Sąsiedzkiego Ogrodu.  To kolejna fantastyczna inicjatywa  w naszym mieście. Możecie  sobie o niej przeczytać na FB. Ogród jest w fazie urządzania więc i my owieczki postanowiłyśmy trochę go upiększyć. Zanim zakwitną prawdziwe  kwiaty   wydziergałyśmy trochę  szydełkowych.A ponieważ owieczki są proekologiczne i lubią recykling  zużyłyśmy do ich robienia  resztki włóczek nieprzydatne do innych robótek , myślę, że kwiatki z kawałków włóczek maja swój urok.
A oto mój wkład w upiększanie ogrodu.


 Czarna owieczka  z pierwszego zdjęcia  została zwieszona  na bramie ogrodu i wita gości   na swoim pastwisku. Zapraszamy,   w każdą środę ok 18 można nas tam znaleźć.


czwartek, 11 lipca 2013

Kocia torba.

Przynależność do grupy zobowiązuje do działania.
Nasza grupa  Szczecin szyje ( Blog) i Szczecin szyje ( FB)  jest wyjątkowo prężnie działającą  organizacją. Regularnie się spotykamy w realu a na  naszym blogu co miesiąc jest  wspólne szycie różnych rzeczy. W czerwcu były to torby i portfeliki,  Nie  bardzo chciałam szyć torebkę  bo uznałam, że  akurat taka nie jest mi potrzebna.  Zostałam jednak "wywołana do tablicy"  przez moje miłe koleżanki z grupy szyciowej  które zagroziły, że jeśli przyjdę na kolejne spotkanie z reklamówka to będą udawać, że mnie nie znają. Rada nie rada ( zgodnie z powiedzeniem  grupa rządzi, grupa radzi)  uszyłam więc  torbę  do której mogę zapakować szmatki, włóczki i inne akcesoria  które noszę na spotkania.  Torba jest duża, zapinana na zamek, z podszewką , kieszonkami na szydełka, igły i inne drobiazgi, z usztywnionym dnem. Fason  bardzo prosty , zwykły prostokąt. Cały urok tej torby to materiał. Na zdjęciach tego nie widać ale w oczach ptaszka, kota i kobiety przykleiłam małe błyszczące dżety. Torebka miała premierę na ostatnim spotkaniu które odbyło się na  zielonym trawniku na Jasnych Błoniach.  Mamy przyniosły swoje maluszki, starsze dzieci biegały wkoło,  siedziałyśmy na trawie, wymieniałyśmy się tym co kto przyniósł na wymianę, podziwiałyśmy uszyte torebki i cudne kołderki patchworkowe. Było cudownie, wesoło, kolorowo, gwarnie. Już planujemy kolejne spotkanie. Moja torba  zyskała akceptację grupy  mogę więc odetchnąć z ulgą.   Dziewczyny dziękuję za mobilizację, gdyby nie Wy   nie uszyłabym tej torby , którą teraz z przyjemnością noszę.





środa, 10 lipca 2013

Cudne pocieszajki.

Czasem szczęście jest tylko połowiczne ale  to co nam przynosi może być cudowne. Tak było i tym razem, zapisałam się  na Candy u Eluni
Nie udało mi się wylosować  pierwszej nagrody ale Elunia.  postanowiła  obdarować  jeszcze dwie osoby i jedną z nich jestem ja. Miałam ogromne szczęście bo otrzymałam wprost cudowną pocieszajkę-niespodziankę: przepięknego aniołka z ptaszkiem wykonanego z pergaminu i koronkową  delikatną , frywolitkową gwiazdkę. Nie mogłam się nadziwić jak  można z pergaminu zrobić takie cudeńko. Nawet poszukałam sobie informacji o tej technice, nie żeby się nauczyć ale, żeby zrozumieć  jak to jest zrobione. Patrzcie i podziwiajcie i koniecznie zajrzyjcie na bloga Eluni., tam jest całe mnóstwo przepięknych  prac.


A tu zbliżenie abyście zobaczyli "koronkową"  robotę .


I jeszcze jedna pocieszajka która do mnie niedawno  dotarła. od  Kateriny.  Tym razem to coś zupełnie innego. Otóż dostałam w ramach nagrody pocieszenia  scrapki . Czasem bawię się w robienie  karteczek, marzy mi się scrapkowy album. Nie bardzo umiem ale pewnie spróbuję coś przygotować , w końcu nie święci garnki lepią  a materiały już mam.

Bardzo dziękuję za przesłane mi nagrody pocieszenia. Czuję się wygrana  i to wcale nie w połowie.

poniedziałek, 8 lipca 2013

Co łaska.

Przy okazji Candy  przypomniałam sobie o  białym sweterku dla maluszka, który wydziergałam dla wnuczka.Sweterek jest na jednym z pierwszych zdjęć umieszczonych na blogu. Odnalazłam go   w pawlaczu przy okazji wyciągania letnich rzeczy. Znalazł się też biały kocyk.  Ponieważ nie lubię pruć to mam dla Was propozycję. Oddam sweterek i  biały kocyk  w dobre ręce. Co za niego chcę?  Przysłowiowe co łaska  ale w naturze a nie w gotówce. Może to być cokolwiek  co Wam przyjdzie do głowy. Jeśli znajdzie się ktoś chętny to proszę o kontakt na maila.
Sweterek  jest mały 0-3 miesięcy , wykonany na szydełku z włóczki akrylowej ,wnuczek urodził się duży ,  mało go nosił .
Kocyk z włóczki akrylowej wymiary  70x70 cm.
Zapraszam do wymiany.
Sweterek i kocyk już  zarezerwowane. Może znajdę jeszcze coś do oddania , zaglądajcie do mnie.


piątek, 5 lipca 2013

Kwiatuszki i serwetki

Kilka postów temu pochwaliłam się  wymianką  dzierganych kwiatuszków i serwetek na  koraliki i inne przydasie o tu  Kwiatuszki i koraliki
Było mi miło gdy  odezwała się  do mnie Asikazj z bloga Miszmasz papierowy  której kwiatuszki się spodobały i  zaproponowała mi  prywatna wymankę. Ja odstałam cała górę przydsi, różnorodnych szmatek i materiałów, koralików , kordonków, tasiemek i sznureczków. Asikazj podzieliła się ze mną skarbami odziedziczonymi  po Babci. Ona nie wiedziała co z nimi zrobić a mnie prędzej czy później się przydadzą. Ja w zamian przygotowałam kwiatuszki i serwetki z nici , kordonków i  koronek.
 Dziękuję Asikazj  za wspaniałą wymiankę  i   gdyby jeszcze ktoś był chętny  na  kwiatki i serwetki to zapraszam do kontaktu.

Oto  co przygotowałam.
Kwiatuszki i serwetki

Motyle
 Kwiatki koronkowe

A tu  zdjęcie całej góry różnorodnych przydasi , które otrzymałam.