Obserwatorzy.

wtorek, 26 lutego 2013

Zabawa trwa dalej

Jeszcze w zeszłym roku  zapisałam się do zabawy w "Podaj dalej"   , pisałam o tym  tu Poszukiwany, poszukiwana  Długo się zbierałam za zrobienie   drobiazgów dla osób które zapisały się do zabawy u mnie. Plany pokrzyżowała mi moja choroba. Co się odwlecze to nie uciecze  i prezenty powędrowały już dalej. Dziś pokaże  co wysłałam do Artesanii .
Przygotowałam szydełkową bransoletkę i kwiatuszka-broszkę  w odcieniach  fioletu.
Lubię robić szyfonowo-satynowo-organzowe broszki i jak się już za nie biorę to robię ich tyle, że  potem to już tylko pozostaje szukać chętnych na nie. Gdyby ktoś chciał broszkę , lub bransoletkę niekoniecznie w takich kolorach to zapraszam do wymiany. Mogę wymienić się na cokolwiek  , nie lubię trzymać swoich prac w szufladach.



niedziela, 24 lutego 2013

Kwiatek za kwiatek

Wczoraj minął termin  zgłaszania odpowiedzi  w moim  konkursie . Informacje o konkursie przeczytały 252 osoby ale odpowiedzi było bardzo mało bo tylko 21 z czego 14 prawidłowych. Zastanawiam się czy  nagroda była zbyt skromna czy konkurs za trudny?
A teraz rozwiązanie konkursu.  Kwiatuszek jest zrobiony z papierowego opakowania do jajek , jego zrobienie jest banalnie proste, wystarczy wyciąć , pomalować i złożyć razem.  Na zdjęciu kwiatek rozłożony na czynniki pierwsze.
Przed świętami bawiłam się z wnuczkiem w robienie choinek z  papierowych stożków wyciętych z opakowań do jajek tzn przyklejaliśmy do nich paski  kolorowych gazet ,  kilka stożków mi zostało po tej zabawie i  szkoda było mi je wyrzucić ( natura chomika wzięła górę) stąd pomysł na kwiatek. Dziękuję Wam za zabawę w zgadywanie. Losować podobno nie wolno więc przy pomocy  przypadkowej osoby ( moja druga połowa) podającej przypadkową liczbę , przypadkowo "wybrałam"  komentarz pozostawiony przez 
Według mnie to wytłaczanka po jajkach.
Nie wiem czy to do końca dobry pomysł ale po głębszej analizie pozostaje przy tym.
Pozdrawiam.Asik78

Proszę  Asik 78 o przesłanie adresu na mojego maila, mam nadzieję, że  zagląda na mój blog. Czekam do piątku , jeśli się nie zgłosi wybiorę następną osobę. Pozostały konkursowiczom dziękuję  za zabawę i zapraszam do zaglądania do mnie.

Tak się prezentuje mój kwiatek w towarzystwie kwiatka z bibułki  którego otrzymałam  w wymiance od AgpeArt

A tak wygląda rozłożony na czynniki pierwsze.

czwartek, 21 lutego 2013

Barchanki czyli ciepłe gacie

Barchanki czyli ciepłe gacie. Na wszelki wypadek napisałam wytłumaczenie  bo nie wiem czy młode pokolenia  wiedzą co to barchany.  Młodzi ciepłych gatek  nie noszą  ale myślę, że  takie  wełniane spodenki to pewnie niejedna panna chętnie by założyła. Te są zrobione dla mojej córki na specjalne zamówienie. Z prawdziwej wełny w grafitowym kolorze, na szydełku,  w kilka nitek , bardzo grubym wzorem.  Mam nadzieję, że będą grzały co potrzeba bo  właścicielka zamierza je nosić jako zimowe spodenki na grube leginsy. Zresztą same spodenki tez są bardzo grube i tylko pozostał odwieczny  dylemat " czy one mnie nie pogrubiają"!!!!!!!
Gdybyście chciały wzór spodenek  to   TU  zamieszczam link  Spodenki na modelce zawsze lepiej wyglądają niż na wieszaku.
PS.
 Ilono córka zamierza je nosić jako zimowe spodenki na leginsy, majtasów pewnie by nie założyła, zresztą jest alergikiem i  wełna ją "gryzie" ale co to za różnica  jak się te barchanki zakłada ważne , że są cieplutkie.
Nie umiem  Ci powiedzieć  ile motków potrzeba na ich zrobienie  bo robiłam je z cieniutkiej wełenki  łącząc wiele nitek ale wzór jest bardzo "włóczkożerny".
Artsajke
 Spodenki robiłam na okrągło czyli bez szwów  bocznych . Zrobiłam jednak kilka rzędów oczek dodatkowych  aby wyrobić w spodenkach krok bo inaczej by się " ciągnęły"




poniedziałek, 18 lutego 2013

Poduszki



Pisałam  już, że zapisałam się do kilku zabaw z wędrującymi książkami. "Poduszki" -  pokazywałam tą książke juz na blogu i chwaliłam się co wraz z książką do mnie przywędrowało  od  Wioli. Książkę przeczytałam  skopiowałam wszystko co mi się  spodobało i co może kiedyś zrobię. Coraz więcej jest tych niezrealizowanych  planów ale trudno może kiedyś się uda choć część rzeczy wykonać. Książkę polecam jest w niej dużo fajnych pomysłów i dla dziergających i dla szyjących i dla haftujących. Jeszcze raz dziękuję Szycie Izabell  , że podzieliła się  tą ciekawą książką.  Książka już wyruszyła w dalszą podróż do barbaratoja ( zajrzyjcie koniecznie na jej blog to wspaniała osoba) a wraz z książką kilka drobiazgów. Kawka, herbatki , żeby milej się przeglądało książkę, mulinka do haftu bo barbaratoja  pięknie haftuje i coś zrobionego własnoręcznie  czyli liliowa broszka i woreczek szydełkowy na cokolwiek . Barbaratoja  schowała w nim telefon co możecie zobaczyć TU.  Miło mi , że drobiazgi  które przygotowałam się spodobały.


sobota, 16 lutego 2013

Zabawa z serduszkiem

Skoro tancerze bez głowy Wam nie przeszkadzają to  co jakiś czas postaram się pokazać jeszcze parę moich   szyciowych kreacji. Szycie i projektowanie takich strojów to prawdziwa przyjemność. Człowiek czuje się trochę jak artysta a nie rzemieślnik-krawcowa. A już oglądanie  sukni na parkiecie  kiedy  pięknie w niej tańczy moja własna  tancerka to przeżycie.
Dziś jednak postanowiłam Wam pokazać  coś innego. Wysyłając   walentynkowe komplety bielizny o których TU  pisałam  przygotowałam kilka miłych drobiazgów jak  dodatek niespodziankę. Serduszko  z papieru i wstążki do naklejenia na opakowanie oraz zawieszkę serduszko.Zawieszka jest dwustronna , z lekkim wypełnieniem włókniną , żeby była przestrzenna. Przygotowując zdjęcie  zawieszki do wklejenia na blog trochę się nim pobawiłam   i chciałam Wam  pokazać efekty tej zabawy.
Oto dwie odsłony tego samego serduszka , fajne?






czwartek, 14 lutego 2013

Tancerze bez głowy.

Ostatnio wymieniałam poglądy na temat szycia sukien do tańców towarzyskich z jedną z miłych koleżanek blogowych. Zapytała mnie czemu nie publikuję  zdjęć sukien jakie uszyłam.  Problem polega na tym, że sukienki szyłam wyłącznie dla mojej córki. Mogę więc pokazać tylko jej zdjęcia no i oczywiście  jej partnera do tańca.  Jednak  nie chcę publikować  na blogu prywatnych zdjęć. To jednak miejsce publiczne a nigdy nie wiadomo kto i  do czego nasze zdjęcie użyje. Pomyślałam jednak, że może w ramach eksperymentu  spróbuję pokazać suknie nie pokazując tancerzy. Nie jest to najlepszy pomysł ale może lepiej tak niż wcale.
Mało pokazuję mojego szycia na blogu więc może czas sięgnąć po stare zdjęcia.  Prezentowana suknia jest wielowarstwowa ,uszyta  z   siatki  bi-elastycznej,  kilku rodzajów żorżety  od cieniuteńkiej po grubszą,   specjalnych taśm usztywniających, lamówek no i najważniejsze to ogromna ilość błyszczących  kamieni Swarovskiego  własnoręcznie klejonych na gotowej już sukni . Z kamieni wyklejony jest misterny wzór oraz pokryta nimi  jest cała góra sukni  czego niestety nie widać na zdjęciach ale w świetle reflektorów  daje to wspaniały mieniący się efekt.
Jeśli Wam to nie będzie przeszkadzać to od czasu do czasu wyciągnę jakieś  turniejowe fotki bo te suknie najlepiej wyglądają w tańcu,

A żeby nie było tak zupełnie bezosobowo   wklejam oryginalne zdjęcie  córki i jej partnera wykonane przez zawodowego fotografa  na turnieju na Węgrzech.Prawda, że piękne?


poniedziałek, 11 lutego 2013

Wędrujące Polki

Jakiś czas temu zapisałam się do zabawy polegającej na wędrującej książce. Tym razem nie była to książka robótkowa a raczej  reportaż z podróży. Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości  karto_flana  , bardzo Ci dziękuje za zorganizowanie podróży książki. Wraz z książką przesyłamy sobie uprzyjemniające lekturę drobiazgi które powinny być w kolorach bursztynu  co nie znaczy, ze ma to być żółty kolor bo bursztyn  występuje w wielu kolorach. O tym co ja dostałam pisałam  TU. Dziś pokażę co wysłałam do następnej osoby . Organzowa broszka jest w kilku kolorach żółto-pomarańczowo- kremowa, bransoletka szydełkowa pleciona do tego kawka, herbatka i można zasiadać do lektury.  Nie wiem czy drobiazgi się spodobały  bo niestety nie mam żadnego  odzewu  ani na maila ani na blogu  obdarowanej. Pocieszam się , że to tylko z braku  czasu.  Dobrze choć,że można sprawdzić na stronie Poczty Polskiej, że przesyłka doszła.
PS.
To mój 251 post , strasznie jestem gadatliwa!!!!!!
Pamiętacie jeszcze o moim konkursie?



piątek, 8 lutego 2013

Kompromis

Kilka wpisów temu    czyli TU  opisywałam Wam dylemat czy to Wiking czy żubr. Oczywiście chodziło o czapkę dla wnuczka. Przeczytałam wszystkie wasze komentarze- bardzo Wam dziękuję. Ja jak każdy z blogujący cenię  sobie nawet najmniejszy komentarz, to znak, że ktoś czyta to co publikuję. Jeśli ktoś  zechce poświęcić  odrobinę własnego  czasu na napisanie kilku słów to jest to prawdziwa przyjemność . Zgodnie z Waszymi radami Wiking na zdjęciu  został wnuczkowi okazany jednak jest on jeszcze malutki i żubr bardziej do niego przemawia zwłaszcza, że widział go na żywo. Zresztą mamy dużo książek ze zdjęciami zwierząt które uwielbiamy przeglądać. W ramach kompromisu dorobiłam czapce oczy ale myślę, że  każdy  w nich zobaczy to co chce . Jedni oczy Wikinga inni żubra a i tak najważniejsze są rogi.


środa, 6 lutego 2013

Walentynka dla Panów.

Jak mawiała moja Babcia będę żyć aż do śmierci. Cierpliwość moja została nagrodzona, po leżeniu plackiem, mogę wstać i chodzić. Leżąc nie próżnowałam cierpliwie dziergając małe kwiatuszki na walentynkowe  komplety bielizny koronkowej, które zamówili u mnie sami panowie.  Pisałam już w poprzednich postach  tu  różowe stringi  i tu  bielizna dla mężczyzny , że ta bielizna jest głównie dla Panów i się nie pomyliłam. Jeszcze żadna z Pań  nie zamówiła takich gatek ani staniczka a kilku Panów i owszem. Majteczki mają  trochę szerszy kwiatkowy  tył bo nie mam przekonania do stringów  i żeby nie było, że krytykuję stringi bo nie noszę  to komunikuję, że próbowałam i za wygodne to nie jest.
 Dziewczyny  trzeba się zastanowić nad prezentami walentynkowymi dla Panów ,  może to my  wystrojone w koronki będziemy najlepszym prezentem. Choć jestem już babcią to myślę, że i mój małżonek nie pogardziłby takim prezentem.




piątek, 1 lutego 2013

Chwilowo pokonana.

Pokonał mnie mój własny organizm, przypomniał, ze ostatnio mało o niego dbałam. Postanowił więc, że upomni się o swoje.  No cóż narazie leżę w pozycji  trochę dziwnej ale skutecznie eliminującej ból kręgosłupa. Próbuję coś dziergać aby nie zwariować ale nie jest to łatwe,  ani dzierganie ani to drugie.  Za każdym razem obiecuję sobie, że teraz to już będzie inaczej, będę ćwiczyć , spacerować i uważać co i jak robię. Obietnic dawanych samym sobie  najłatwiej nie dotrzymać. Kara  musi więc być, tylko dlaczego taka bolesna?
Szydełkowa bransoletka ,  w miarę prosty wzór tylko włóczka o ciekawej fakturze. Jak na wykonaną na leżąco to całkiem fajnie wyszła.


poniedziałek, 28 stycznia 2013

Zagadkowy konkurs.


Czasami człowiek musi inaczej się udusi....
Czasami  muszę zrobić coś  bez potrzeby, bez zastanowienia ot tak bo mam na to ochotę. Nigdy nie wiem co z tego wyjdzie,   czasem to od razu ląduje w śmietniku czasem jest zupełnie czymś innym niż było w założeniach.  Na zdjęciu jest właśnie takie coś zrobione wczoraj w środku nocy. Tym razem postanowiłam z tego czegoś zrobić konkurs zagadkę.
Pytanie  brzmi z czego jest zrobiony kwiatek oczywiście ten z banerka konkursowego?
Dla ułatwienia dodam, że jest to recykling  przedmiotu o  który pytam .

Nagrodą w konkursie będzie  jedna z moich broszek . Ta ze zdjęcia lub może inna bardziej pasująca wybranej osobie.

Zasady konkursu
1) Odpowiedz na pytanie z czego zrobiłam  kwiatek - proszę podać nazwę tego przedmiotu.
2) Jeśli jesteś posiadaczem bloga to dodaj informację i zdjęcie na swoim blogu z informacją i aktywnym linkiem do zabawy. To akurat warunek konieczny bo chciałabym aby  bawiło się sporo osób.

3) Miło mi również będzie jeśli przyłączysz się do grona moich obserwatorów  ale jeśli nie masz zamiaru mnie odwiedzać to nie musisz. 
4) Ostateczny termin zgłoszenia odpowiedzi   ustalam na  23.02.2013
Zgodnie z nowymi trendami ( czyli straszeniem nas konsekwencjami organizowania gier losowych)  po tym terminie " wybiorę"   z tych co zgadną ( bo mam nadzieję, że trochę ich będzie)  jedną osobę i wyślę do niej broszkę.

 Nie wysyłam prezentów za granicę ( no cóż koszty)

niedziela, 27 stycznia 2013

Wiking czy żubr?

Wiecie, że  dziergam czapki dla wnuczka. Staram się , żeby były atrakcyjne i chętnie zakładane. Był już tygrys , kotek, żaba, miś , królik hełmofon . Kto nie zdążył obejrzeć to zapraszam Czapki.  Szukam inspiracji, szukam wzorów  a potem czekam czy się spodoba czy nie. Narazie  bez konkurencji jest pomarańczowy tygrys z zeszłego roku na szczęście jeszcze dobry. Buszując po sieci znalazłam obłędne zdjęcie maluszka w rogatej czapce.  Nie było  opisu ani wzoru ale przecież to nie jest konieczne dla doświadczonej dziewiarki.  Czapka w założeniu miała przypominać hełm Wikingów.  Czapeczka została wydziergana, przymierzona i tu ciekawostka. Właściciel czapki  czyli mój wnuczek wyraził zdziwienie, że  czapka nie ma oczu. Nie bardzo mógł mi wytłumaczyć o co chodzi  bo wnuczek mało mówi "ludzkim" językiem, ale ponieważ porozumiewamy się bez trudu  zrozumiałam wreszcie, ze to nie żaden Wiking a żubr którego wnuczek widział w rezerwacie. Żubry przecież mają oczy więc czapka jest wybrakowana według dziecka. No i mam dylemat hełm czy zwierzątko?


piątek, 25 stycznia 2013

A u mnie już wiosna.

Zapowiadają  duże mrozy więc na przekór przyrodzie  dziś u mnie wiosenna historia. Kilka dni temu zobaczyłam wpis na blogu  Moje małe rękodzieło o chęci oddania w dobre ręce resztek materiałów. Chodziło o  nieduże kawałki  które można zużyć np. na broszki lub inne drobiazgi.Wprawdzie  szmatek u mnie dostatek  ale pomyślałam , że kilka kawałków innego koloru też mi się przyda. Umówiłyśmy się, że  na mała wymiankę z tym, że ja chciałam tylko takie materiały, które na broszki się nadają czyli sztuczne do stopienia. Inne szmatki poszły do  kolejnej  zdolnej  blogowiczki. Przesyłka doszła błyskawicznie , dostałam  cała kopertę  szmatek, szmateczek, organzy, woale,żorżety itp. Ja ze swojej strony zobowiązałam się zrobić broszki. Kto broszki robił to wie, że zrobienie jednej lub 2 sztuk jest niemożliwe zawsze powstaje ich dużo więcej. Dobra muzyka, dobra herbatka i wolny wieczór  wystarczyły aby powstało  kilka różnych broszek.Przesłałam zdjęcia  i jak mi napisała "Moje małe rękodzieło"  pojawił się mały problem z wyborem , zgodnie z powiedzeniem osiołkowi w żłoby dano......  Ale ponieważ  osiołki też mogą jeść z niejednego żłoba to  i broszka nie musiała być jedna. Dziś pokażę   te wybrane, które w poniedziałek lecą do nowej właścicielki. Moje małe rękodzieło dziękuję za  fajną wymiankę, ja mam nowe szmatki a Ty  mam nadzieję fajne broszki. Od razu zrobiło mi się wiosennie , fajny pomysł z takimi wymiankami zamiast wyrzucać niepotrzebne rzeczy trzeba zapytać czy komuś się nie przydadzą.



I jeszcze  zaległe podziękowania dla Ilonki  z bloga To co robię i co lubię. Koniecznie zajrzyjcie na jej bloga. Ilona przyznała mi wyróżnienie
Zasady powyższego wyróżnienia: każdy nominowany blogger powinien: 1. podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu, 2. pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu, 3. ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie, 4. nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują, 5. poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów. 

 Mam nadzieję, że się nie pogniewacie jeśli spełnię tylko niektóre warunki . O sobie pisać nie lubię.  Musi Wam wystarczyć to co wyczytacie między wierszami wpisów. Wybrać 15 blogów z pośród tych które odwiedzam jest wprost niemożliwe. Niech wszyscy  Ci których obserwuję czują się nominowani do wyróżnienia.

czwartek, 24 stycznia 2013

Poduszki.

To już koniec nadrabiania zaległości wobec innych. Dziś  pokażę Wam co przywędrowało do mnie  od  Wioli   wraz z książką "Poduszki". Książka jest super , jest w niej tyle różnych pomysłów i inspiracji, bardzo dziękuję Szycie Izabell, która była tak miła i podzieliła się z nami swoją książką. Obok książki jest zeszyt w którym zostawiamy po sobie jakiś ślad aby nie mazać po książce. To fajny pomysł. Dziękuję  za zorganizowanie zabawy w wędrującą książkę. Jeszcze chwilę ją potrzymam i pojedzie dalej w świat. A teraz zobaczcie co przyleciało do mnie od Wioli  wraz z książką . Wiolu serdeczne dzięki, cudna broszka, piękne kolczyki,  wełenki, których mi nigdy dosyć i cała torba pysznych herbatek w sam raz na mroźne wieczory z robótkami na kolanach. Wiolu dziękuję.



poniedziałek, 21 stycznia 2013

Babulka

Babulka tak mówi do mnie mój wnuczek.

Wszystkim Babciom  a więc i sobie też życzę pogody ducha i dużo zdrowia aby  wraz z wnukami na nowo poznawać świat.

Współczesne babcie już  tak nie wyglądają  ale to tylko  maskotka  Babulka, którą uszyłam jakiś czas temu.


niedziela, 20 stycznia 2013

Czerwona podwiązka

Styczeń to czas studniówek. Ja narazie mam to  za sobą. Moja  studniówka była wieki temu, dzieci  też zaliczyły pierwszy bal dawno temu, wnuczek jest malutki więc  chwilowo mam przerwę i właściwie  zapomniałam ,  że to  taki fajny zwyczaj. Lata mijają a studniówki organizuje się nadal i nadal nieodłącznym atrybutem jest czerwona bielizna i czerwona podwiązka. I właśnie o taką czerwoną podwiązkę dla swojej córki  poprosił mnie jeden kochający Tata. Właścicielce się spodobała , niech przyniesie jej szczęście na maturze.

piątek, 18 stycznia 2013

Twórcze Mamy

Mało pokazuję na blogu nowych robótek co nie znaczy, że ich nie robiłam. Robiłam i to dużo ale większości z nich nie zobaczycie bo zdjęć nie ma. Uszyłam  spodnie, dwie spódniczki ( wszystko z wykrojów Burdy) . Zrobiłam ogromną szalo-czapkę , długości 250 cm i szerokości 45 cm. Oczywiście wszystko dla córki, która spędziła w domu świąteczny tydzień  i jak zwykle  starałam się w tym czasie zrobić dla niej maksymalnie dużo. Cieszy mnie to, że większość z żmudnych robót tzn, wykonanie wykroju papierowego, przeniesienie go na materiał, fastrygowanie i inne prace przygotowawcze córka zrobiła sama,  mnie pozostało krojenie, szycie i wykończenie. Mam nadzieję, że kiedyś gdy  nie będzie już gonić z jednej pracy do drugiej  spróbuje uszyć coś samodzielnie.
Ja tym czasem na blogu staram się  nadrobić zaległości i pokazać  w pierwszej kolejności wszystko co w tym czasie otrzymałam od innych.
W grudniu miałam ogromne szczęście i wygrałam Candy w Klubie Twórczych Mam.  To grono bardzo zdolnych  kobiet, każda z nich tworzy niepowtarzalne rzeczy. Wyobraźcie sobie, że od miesiąca dostaję prezenty  w ramach tego Candy, czuję się jakbym wygrała  7 razy a nie raz. A teraz pora pochwalić się tym co dostałam i bardzo serdecznie podziękować  za wszystkie prezenty. Dziewczyny  jesteście wspaniałe.

Naszyjnik od Oli . Wystroiłam się w niego na kolację Wigilijną.


 Aniołek od Ar_niki. Jest cudny wisi na choince.


 Deseczka i łopatka od Hanki. Czekaja w kuchni na wiosnę.


 Naszyjnik od Wioli.  Śliczny  szydełkowo- filcowo- koralikowy . Zdjęcie nie oddaje jego urody.


 Przepiękny komplet  bransoletka i kolczyki od tynki. Już zmówione przez córkę.


 Naszyjnik, śliczne aniołki , które niestety nie przetrwały podróży listem, i bransoletka z wróżbą  od  Diany.  Ostała mi  się tylko wróżba bo bransoletka z kotkiem została porwana w świat zanim zrobiłam jej zdjęcie.


 Przepiękne ręcznie malowane  świąteczne ozdoby od  Pauliny.  Są prześliczne aż się nie chce wierzyć, że można tak pięknie malować.


wtorek, 15 stycznia 2013

Bursztynowo

Pod koniec roku dotarła do mnie wędrująca książka. Książką "Polki na bursztynowym szlaku"  postanowiła się podzielić z nami karto_flana  której dziękuję za zorganizowanie zabawy i chęć udostępnienia nam swojej książki. Wędrująca książka dotarła do mnie od  Romy a wraz z książką przyleciały cudne prezenty
Romo jeszcze raz dziękuję technika sutaszu jest mi zupełnie obca więc  tym bardziej podziwiam to co otrzymałam od Ciebie.


Bardzo się cieszę, że znalazły się dwie chętne osoby do łańcuszka "Podaj dalej" z mojego poprzedniego wpisu. Dziewczyny  przyślijcie mi na maila  swoje adresy a ja przygotuję dla Was niespodzianki

niedziela, 13 stycznia 2013

Poszukiwany, poszukiwana.

Dawno bo już w zeszłym roku zapisałam się do zabawy  Podaj dalej którą  kontynuowała Magreritka_gg.
Prezenty od niej dostałam już dawno  więc najwyższa pora je pokazać.Zobaczcie jakie są śliczne i absolutnie były na czasie bo dostałam je na początku grudnia. Sami widzicie jakie mam zaległości blogowe
Margetitko jeszcze raz dziękuję.


Zgodnie z zasadami  teraz ja powinnam zorganizować  podobna zabawę u siebie. Ogłaszam więc, że poszukuje dwu osób które chciałyby  otrzymać niespodziankę  wykonaną moimi rękami w zamian organizując  akcję Podaj dalej u siebie. Przypominam, że  po otrzymaniu niespodzianki trzeba ogłosić  podobną zabawę u siebie i wysłać w ciągu 365 dni  prezent niespodziankę do dwu osób, które powinny  "Podać dalej". To taki sympatyczny  łańcuszek  obdarowywania się drobnymi prezentami.
Zapraszam do zabawy , obdaruję dwie pierwsze osoby, które  zadeklarują chęć  kontynuowania łańcuszka  podarunkowego.

piątek, 11 stycznia 2013

Babcine zakładki

Niedługo dzień Babci, niestety moje obie Babcie są już w lepszym świecie więc  nie szykuję dla nich prezentów.  Zrobiłam jednak  z myślą o nich  dwie zakładki do książek w formie krzyżyków. Myślę, że spodobałyby się im bo obie potrafiły pięknie dziergać, haftować i szyć.  Starsze pokolenia przywiązywały dużą wagę do pięknych przedmiotów a z biegiem lat coraz więcej interesowały ich sprawy duchowe a nie materialne.




 Wzory znalazłam w sieci. Jeśli chcecie to podaję namiary    TU, drugi gdzieś chwilowo zagubiłam jak znajdę to wstawię link.
Właśnie znalazłam  drugi opis TU

czwartek, 10 stycznia 2013

Odrabianie zaległości.

Świąteczni goście wyjechali  więc powoli mogę zacząć odrabiać blogowe zaległości a nazbierało się ich  tyle, ze nie wiem od czego zacząć. Chyba jednak zacznę od najstarszych.
Kto zagląda na mój blog to może pamięta breloczek w kształcie oka , który przygotowałam na Halloween.

Breloczki spodobały się Hance ,  chciała je  podarować dzieciom więc umówiłyśmy się na prywatną wymiankę. Ponieważ Hanka tworzy cudne rzeczy w technice decoupage  poprosiłam ją o różany chustecznik  , który chciałam podarować Mamie na Gwiazdkę. Uznałam, że same broloczki to zbyt mało za chustecznik przygotowałam więc w porozumieniu z Hanką  niespodzianki dla jej dzieci, a i dla Hanki coś się też znalazło.



 
 W zamian dostałam wielką paczkę a w niej tyle rzeczy, że aż trudno wszystko opisać. Zwłaszcza, że nie mogłam zrobić zdjęć tego co dostałam bo przecież to miała być niespodzianka pod choinkę a Mama już była  u mnie. Zrobiłam wiec w tajemnicy  tylko jedno  niezbyt udane zdjęcie  na którym nie ma nawet wszystkich prezentów. Hanko  bardzo, bardzo Ci dziękuję za wspaniałą wymiankę.

 

piątek, 4 stycznia 2013

Fioletowa broszka

Jeszcze przez tydzień będę zaglądać na blog tylko sporadycznie. Potem nadrobię wszystkie zaległości a trochę się ich uzbierało. Wygrałam jedno Candy, dotarła do mnie  wędrująca książka, oraz niespodzianki z zabawy Podaj dalej. Z przyczyn rodzinnych  nie mogę   opisać i pokazać tego teraz. Dostałam jednak  mnóstwo ślicznych rzeczy więc   muszę wszystko sfotografować i pochwalić się.  Abyście o mnie nie zapomnieli   chcę  pokazać  broszkę- różę wykonaną z cieniowanej włóczki. Była dodatkiem do prezentu gwiazdkowego mam nadzieję, że się spodobała.


poniedziałek, 31 grudnia 2012

Nowy Rok.


Szczęśliwego Nowego Roku.
 Bez stresu i zmartwień, z mnóstwem nowych pomysłów,  z  dobrym zdrowiem aby móc te pomysły zrealizować. I jeszcze Wam  życzę aby każda Wasza praca spotkała się z uznaniem bo to dodaje skrzydeł i nadaje sens  naszym robótkom.
Do zobaczenia w Nowym  mam nadzieję  lepszym Roku w naszym blogowym świecie.

PS.
Lniane bałwanki wystrojone na bal sylwestrowy.