Dawno nie brałam udziału w wymiankach postanowiłam więc teraz to trochę nadrobić. Zapisałam się na Jesienną wymiankę u dekupagekinii - dziękuję Ci tą droga za zorganizowanie wymianki.
Moją para wymiankową została mARTa. Jak zwykle najtrudniej jest mi zdecydować się co zrobić i w jakiej technice. Najłatwiej mi szydełkować, ale nie wszyscy lubią szydełkowe prace. Staram się więc połączyć techniki aby moje prace nie były nudne i powtarzalne. Dla mARTy przygotowałam więc jesienny naszyjnik, zapakowałam go w szydełkową torebeczkę z liściem i dorzuciłam włóczkowy liść który może służyć jako podstawka pod kubek lub być po prostu liściem. Naszyjnik jest rudy upleciony na dysku Kumihimo z fajnych cieniowanych rudych sznureczków . Ma szydełkową zawieszkę, szydełkowe aplikacje , doszyłam też drewniane koraliki. Część aplikacji jest wykonana na bazie metalowej , żeby obciążyć naszyjnik bo wtedy lepiej się układa . Dorzuciłam jeszcze garść przydasi : serwetki, papier ryżowy, wstążeczki, kwiatuszki i trochę słodkości.
.
Moją para wymiankową została mARTa. Jak zwykle najtrudniej jest mi zdecydować się co zrobić i w jakiej technice. Najłatwiej mi szydełkować, ale nie wszyscy lubią szydełkowe prace. Staram się więc połączyć techniki aby moje prace nie były nudne i powtarzalne. Dla mARTy przygotowałam więc jesienny naszyjnik, zapakowałam go w szydełkową torebeczkę z liściem i dorzuciłam włóczkowy liść który może służyć jako podstawka pod kubek lub być po prostu liściem. Naszyjnik jest rudy upleciony na dysku Kumihimo z fajnych cieniowanych rudych sznureczków . Ma szydełkową zawieszkę, szydełkowe aplikacje , doszyłam też drewniane koraliki. Część aplikacji jest wykonana na bazie metalowej , żeby obciążyć naszyjnik bo wtedy lepiej się układa . Dorzuciłam jeszcze garść przydasi : serwetki, papier ryżowy, wstążeczki, kwiatuszki i trochę słodkości.
.
W zamian dostałam przepiękne jesienne świeczniki ,całą górę przydasi i słodyczy. Wszystko było pięknie opakowane w serweteczki i przewiązane sznureczkami. Niestety paczuszkę otwierał ze mną wnuczek więc nie zdążyłam zrobić zdjęć pięknych opakowań. Dziękuję za piękne prezenty tym razem publicznie na blogu.